Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 27 maja 2012

Anioły są wśród nas


Nie, nie  te niebiańskie  z rozpiętymi skrzydłami. Nie te piękne i idealne istoty będące  doskonalszym wyobrażeniem nas samych. Nie , nie o nich będzie ten post.
Moje anioły mają czasem pooraną bruzdami twarz, spracowane ręce i są pełne ludzkich wad. Złoszczą się, przeklinają, mają swoje śmiesznostki i fobie. W niczym nie przypominają Istot wyższych a jednak  coś je łączy  z tymi niebiańskimi. Czynią Dobro.
Anioły mają twarz wolontariuszy pochylających się nad chorymi, dającymi im ciepło, życzliwość  i opiekę. Mają twarz miłosierdzia, współczucia i wybaczenia.  Czasem jest to twarz anonimowa co w dobie Internetu wcale nie dziwi.
To twarz chłopaka lub dziewczyny obejmujących drżącą postać  staruszki,
Przyjaciela który wspomaga ze wszystkich sił gdy dopada nas nieszczęście i kogoś kto znalazł się przypadkiem na naszej drodze w trudnej dla nas chwili.
Są przy nas oferując swoje serce i pomoc.
Świat się zmienia, mało co jest tym czym jest a człowiek  czuje się coraz bardziej samotny i zagubiony.
Zmieniają się czasy i obyczaje, coraz powszechniejsza jest obojętność i to ta najbardziej  doskwierająca, bo dotycząca rodziny. Ludzi, których kochamy, szanujemy , dzieci, rodziców, rodzeństwo. Odrzucenie budzi rozczarowanie, samotność i żal.
W każdym z nas  było  kiedyś dobro. Jeśli tylko nie zagubiliśmy go po drodze, jeśli tylko nie zapłaciliśmy za nie zbyt wysokiej ceny to nadal trwa. Może ukryte, może zawstydzone ale jest.
Na początku było Słowo. Słowa potrafią zdziałać cuda. Potrafią dać nam siłę, przywrócić chęć do życia. Słowo połączone z czynieniem dobra jest Wszystkim. Pewnie brzmi to naiwnie w dobie, kiedy mało co ma już znaczenie a drugi człowiek jest wart tyle ile ma na koncie.
Ale czy naprawdę jest z nami  aż tak źle?
Nie  do końca, bo jak pokazuje życie potrafimy okazać serce i troskę, odpowiadamy na apele o pomoc. Nie pozostajemy też obojętni na niedolę innych, często obcych nam ludzi.
Mówi się, że  tyle w nas człowieczeństwa ile okazujemy serca  drugiemu człowiekowi. Myślę, że człowiek –anioł jest  w każdym z nas. Czasem tylko o tym zapominamy i gubimy skrzydła.

Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka. 
Bruno Ferrero

18 komentarzy:

  1. Nie jest tak źle. Jak się dokładniej przyjrzeć wielu dobrych ludzi jest wokół nas. Chociaż masz rację, okazywanie ludzkich uczuć, pomoc innym, potrzebującym nie jest teraz w modzie, powinno to być normalne, a nie jest. Wiem, że każdy chciałby się otaczać ludźmi szczęśliwymi, ale tak nie jest. Również przyznaję Ci rację, że w każdym z nas jest dobro, które niepotrzebnie ukrywamy.
    Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Spotkałam kilku aniołów, gdy moje dziecko walczyło z białaczką. Nigdy nie zapomnę im skrzydeł...Pozdarwiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiesz co myślę,Hanno? Ona, ta obojętność, skądś się wzięła. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Ludzie ciągle mają to dobro w sobie, ale boją się je okazywać. Często są wykorzystywani, oszukiwani i.t.d., i.t.p. Na zasadzie, dasz rękę , to Ci całą wyrwą. Mogę napisać tomy na ten temat.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pewna ze w nas to dobro dżemie ,widać je dopiero jak jest potrzeba ,i tak będzie zawsze ,tylu ludzi może liczyć na takie dobro nie majac pomocy z nikąd .

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś napisałam:
    Kilka takich „ludzkich aniołów” stanęło na mojej drodze. Nie były to postaci o cudnej, niebiańskiej urodzie z blond włosami i skrzydłami, ale ludzie z krwi i kości. Ludzie pełni wiary, nadziei i miłości do drugiego człowieka. Ich bezinteresowna pomoc uratowała niejedną duszę… Myślę, że każdy z nas ma w swoim otoczeniu takiego „ludzkiego anioła”. Trzeba się tylko dokładnie rozejrzeć…
    Pozdrawiam Haniu serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam wiele takich Aniołów. I mam nadzieję, że te skrzydła im pozostaną :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Haniu masz rację,bo dobro jest w nas . Może boimy się go okazać,
    może nie chcemy. Pomagać innym to piękna rzecz ale trzeba też bardzo uważać komu chcemy pomóc. Wiem coś na ten temat.
    Pomagam dalej mimo rozczarowań, bo przecież komuś trzeba uwierzyć.
    Nie wszycy którzy potrzebują pomocy są oszustami, naciągaczami...
    Jest tak dużo biedy,samotności, że aż strach się bać.
    Wystarczy znależć chwilkę aby wysłuchać. Wyciągnąć rękę i powiedzieć-nie jesteś sam. Pozdrawiam cieplutko.Ola.

    OdpowiedzUsuń
  8. Są Haniu, są (Anioły). Dobra, też jest dużo. Trochę kłopotu jest w tym, że nie potrafimy często, 'zobaczyć - zrozumieć", to dobro. Aby je dostrzec, musimy PRZYSTANĄĆ. W biegu - niemożliwe.
    Pozdrawiam :-)*

    OdpowiedzUsuń
  9. no chwile mnie nie bylo, a tu zmiany na calego ;-) juz na stale ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że większość ludzi potrafi pomagać innym gdy trzeba, ale na co dzień są zabiegani i troszczą się o swoje sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Haniu! Wolontariuszy podziwiam.Pozdrawiam Haniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Klik dobry:)

    Źle nie jest z całą pewnością. Po prostu złe bardziej medialne i głośniejsze jest, a zatem i bardziej widoczne.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Bruno ładnie to ujął... Są ludzie, którzy ze wszystkich sił starają się być Aniołami, nie bacząc na okoliczności, pokonując wszelkie trudności... A reszcie się po prostu nie chce, bo nie wierzę w to, że człowiek potrafi być z gruntu zły. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ...to, że nie mają widocznych "gołym", albo i "uzbrojonym" okiem anielskich skrzydeł, nie oznacza, że ich nie mają... :)I nie sądzę, aby w naszym świecie było aż tak źle...dobro jest wprawdzie ciche, niemedialne, niesprzedawalne, ale jest...zaręczam, jest!

    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hanno, po prostu wystarczy być wtedy, kiedy jest się potrzebnym temu,kto w danym momencie tego potrzebuje i czeka. I jest się wtedy aniołem. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  16. To prawda. W każdym z nas jest choć trochę tego "Anioła". Może tylko nie zawsze mamy czas na zatrzymanie się wtedy, gdy ktoś bardzo na nas czeka. Dobrze by było żeby nie "pędzić" tak bardzo przed siebie, bo może nam umknąć chwila na którą Ktoś tak bardzo czeka.
    Buziaczki i moc serdeczności:-*) Barbara & Sylen

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio raczej w modzie jest hasło śmierć frajerom, a takimi często właśnie nazywa się anioły. W każdym z nas drzemie zło i egoizm Hanna. Zwróć się o pomoc, to zobaczysz ilu znajdziesz chętnych.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jednego ziemskiego anioła spotkałam...

    OdpowiedzUsuń