Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 12 czerwca 2012

Koko, koko -"Daily Star"


Świat zwariował albo stanął na głowie. Lubię Anglików jako nację. Może to dziwne ale lubię ich stoicki spokój, szanuję Sherlocka Holmesa i kocham Elżbietę I (ewentualnie na odwrót) oraz  daję słowo, podziwiam Henryka VIII.
Dla niejednego z mężów jest niedoścignionym przykładem tego jak przywracać sobie męskość pozbawiając małżonkę głowy. I to zgodnie z prawem!
Teraz  moja opinia o rycerzach Albionu padła na glebę i kwiczy. A wszystko przez „Daily Star”. Nie wiem czego najarali się dziennikarze tej gazety, wpadając  oto na taki pomysł, że piosenka naszych „Jarzębin” to pochwała kokainy i zachęta młodzieży do jej używania. Przeczytali tekst i  w nielicznych zwojach mózgowych utworzył się  pewnie taki oto schemat:

Koko, koko (kokaina)- śpiew i sruuuu  w żyłę
co obrazuje cytat:
- wszyscy razem zaśpiewajmy, naszym doping dajmy!

Nie dosyć na tym.
Po takim dopingu to i zwidy się zdarzają bo:
- Orzełki biegajcie żwawo po murawie,
Zdobywajcie gole i będzie po sprawie.
Ci co bywali w ciągu po koce wiedzą , że orzełki biegające za piłką po murawie to zaledwie preludium doznań.
I na koniec.
Nikt bez używki nie uwierzy, że:
-Nie myśl sobie bracie, że rady nie damy
Nie kłopocz się siostro
My Euro wygramy.
Pogłówkowali dziennikarze, dodali dwa do dwóch i wyszła im pochwała ćpania.
Strach  przedstawić się imieniem Marycha czy zamówić tonę koksu. To dopiero „Daily Star” miałaby używanie!

17 komentarzy:

  1. Wszystko, co tylko jest choc przez chwilę lubiane (albo wyśiewane, ejdnak w pozytywny spośob) musi zostać wykorzystane, przeobione, itd... takie czasy :)

    Pozdrawiam gorąco !

    OdpowiedzUsuń
  2. ...a może to jakaś nowa odmiana angielskiego humoru...po prostu? ;)

    Serdeczności zasyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko da sie przerobić ,żeby zmącić spokój ,tych co to stworzyli

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre :))) no nie wpadłabym na to :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. lilijka,room23a12 czerwca 2012 19:27

    Rzadko śmieję sie na głos,ale teraz własnie tak sie stało..widac w interpretacji musiał im ktos pomóc:)...zresztą na swiecie znany jest ten angielski humor:)
    Haniu pozdrawiam serdecznie i wesoło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. To tylko potwierdza tezę, że język polski, podobnie jak chiński, to japońskie języki:))) Czytałam Haniu o tych zarzutach i nieźle się uśmiałam. A może angielskie kuro - kwoki inaczej niż nasze rodzime gdakają:)))
    Pozdrawiam Haniu serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po prostu po "polskiemu" nie rozumieją albo im pi.. pi... piwo za mocno uderza do głowy:-)
    Pozdrawiam. Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe, co znaczy "koko" w innych językach? Dlaczego nie wypowiadają się językoznawcy?
    Ale ubaw!!!!!!!
    Ręka mi wysiadła. Piszę jedną dłonią. Nie wyobrażasz sobie jakie to trudne!
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe, czy te Angole mają jakikolwiek swój hymn na Ero? Może zakompleksiony redaktorzyna to wymyślił. W efekcie....śmieszne ( dla mnie). :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszak do wszystkiego można dorobić jakąś ideologię, nieprawdaż?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy interpretuje, jak mu pasuje. Właściciel dużego kurnika może piosenkę potraktowac jako narzędzie marketingowe. Pozdrawiam Haniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziennikarze angielscy wiedzą co im tak na "jasność" umysłu wpływa :)Pewnie akurat kokaina nie ma u nich "brania". W każdym razie tym czym się wspomagają, to widać powoduje gorsze skutki. Wyśmiać i tyle.:)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taaa... "Polska język, trudna język". Niech lepiej przyjrzą się sobie... Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. trudno uwierzyc ;-) chyba zart jakis - pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj
    Najlepiej niektórym wychodzi żałosne przerabianie na swoje kopyto :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Haniu ładnie, aczkolwiek używaj więcej wulgaryzmów w tym epitetów jak dumoulin.
    No wiesz : ze wsi to wsiarz i burak, niski i gruby to kundel itp.
    Przybedzie wtedy komentatorów i "strażników" bloga.
    Na żywo z Helsinek.
    pozdrawia Jadwiga

    OdpowiedzUsuń