Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Uwaga, inwigilacja!


- Dzień dobry pani Haniu. Coś pani rzadko ostatnio wychodzi. Nawet moja Henia chciała już do pani wpaść i sprawdzić czy wszystko w porządku.
- Dobrze, że nie przyszła bo i tak bym jej nie wpuściła.
No, co też Hania, przecież Henię zna!
-A bo ja wiem, sąsiedzie? Niby tak ale ostatnio coś mi się z głową porobiło i nikomu już nie wierzę. Śledzą mnie sąsiedzie, że strach.  ONI wszystko wiedzą i widzą.
-Jacy oni pani Hanko? Nachodzi ktoś sąsiadkę?
-A żeby sąsiad wiedział!
-No, pani Haneczko, to trzeba było powiedzieć wcześniej. Dopilnowałbym i jakby się jakiś napatoczył to kołkiem osikowym by zarobił. Już w tym moja głowa.
-Kołek nie pomoże sąsiedzie bo ONI są wszędzie!
Mam telefon komórkowy. Zawsze myślałam ,że służy do rozmów. Brzdęka, mam wiadomości. Zerkam a tam:
Zamów Internet już dziś
Granie na czekanie
Wyślij bezpłatny sms na numer
Weź udział w konkursie
Pobierz dzwonek disco polo za darmo
Darmowa sonda, komu kibicujesz?
Zobacz lokalizacje Twoich bliskich na mapie
Hallo, tu Radio Zet, informujemy, że numer……..może wygrać 10000zł
Szkoda słów sąsiedzie a to nie wszystko. Zresztą , niech sąsiad posłucha. Wchodzę na wujka Google i rzucam pytanie….
- Zaraz, zaraz sąsiadko, jak to na wujka? O ile wiem, to Hania wujka nie posiada a nawet jakby , to o co chodzi w tym wchodzeniu?
-Ale sąsiad drobiazgowy!. Komputer załączam a tam jest strona co Google się nazywa, żartem nazwana jest wujek Google. No więc wchodzę na tę stronę i szukam odpowiedzi na temat ubezpieczenia. Mam całą stronę odpowiedzi . Super. Zapominam o sprawie.
Popołudniu wchodzę na moją pocztę a tam sąsiedzie- reklama firmy ubezpieczeniowej.
Na drugi dzień chcę zobaczyć program na mojej platformie i proszę bardzo, jest.
W ciągu dnia dostaję 3 propozycję ofert na pocztę.
- A mówiłem  Hani żeby od polityki to się z daleka trzymała! Platforma ciągle oferty składa a nic z tego nie wynika. Faktycznie coś z główką Hani nie  teges.  
- Ale…,no dobrze. Zostawmy to. Szukałam kiedyś ogłoszeń o sprzedaży nieruchomości nad morzem, ulotki leku i wiadomości o obliczeniu emerytury  i niech sąsiad zgadnie co się stało?
-Oferty sąsiadka na pocztę dostała!
-Bingo sąsiedzie! Mówię sąsiadowi, ONI  są wszędzie!
- A nie przyszło Hani do głowy, że to czysty przypadek?
Przypadkiem to w ciążę można zajść sąsiedzie.  Sąsiad komputer ma?
- A po co mi ta maszyna pani Haniu? I jak widać dzięki Bogu bo jakby moja Henia zaczęła pytać tego Gogola gdzie byłem jak mnie nie było, to dopiero by było!
-Googla sąsiedzie.
- jak zwał tak zwał, komputera nie mam, Henia mi odpowie na każde pytanie, ofert od niej nie usłyszę ale może to i dobrze.
-Wnuczek pewnie ma sąsiedzie. Też bezpieczny nie jest. Pewnie konta ma Facebooku czy NK?
-Nie znam. Jedyne jakie ma, to w mojej kieszeni sąsiadko. Lepsze jak w banku bo bez karty do bankomatu.
Ja Hani powiem tak. Niech Hania rzuci ten telefon i komputer. Jak chce coś wiedzieć to Henia jej powie a jak trzeba to i pokaże. Bez ofert  i na dodatek do prądu nie trzeba jej podłączać. Same zyski.  Tylko z tą inwigilacją to też może być kiepsko bo cholernica ma oczy dookoła głowy!

28 komentarzy:

  1. Jak zwał tak zwał inwigilacja jest wszędzie,
    a niech sobie będzie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. ... cóż, "Nineteen Eighty-Four", takie czasy :)

    Serdeczności zasyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie długo czipy nam wmontują albo elektroniczne obroże. Jest ciężko:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak masz? Cholerne google , to maszynka do śledzenia użytkowników. Na szczęście do głów nam nie wlezą. Tyle naszego;)
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety, wirtualnie już żadnego kroku nie można zrobić, żeby się to zaraz echem nie odbiło... mus się albo przyzwyczaić, albo kompa i komórkę wyrzucić... sama obstawiam to pierwsze :) takie czasy nam, panie, nastały, takie czasy... pozdrawiam ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny wpis:)) Niestety nie zaprzeczę. Tak jest i obawiam się, że będzie jeszcze gorzej. Pozdarwiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, Haneczko! Uśmiałam się do łez... ;) Oraz i ja mam podobne wrażenia. Szukasz czegoś, a tu bum i na mailu ofert ze trzy co najmniej i nie wiadomo, jak się cholery dowiadują, ktoś ty... Permanentna inwigilacja :) a jak tak dalej pójdzie, to ja komputer zarzucę, za radą Hanki sąsiada. I więcej czasu będę miała i głowę lżejszą :)))) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie zawsze pojawiają się ogłoszenia pt "Czyjesz się samotny w ..." i link do serwisu randkowego. Hmmmm ....zaczynam się obawiać trochę.
    Serdeczności Haniu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś za coś.... ja się pogodziłam z tą inwigilacją... ale jak się zastanowię, jak to będzie w przyszłości, to myślę, że i bez komputera dadzą sobie radę :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak własnie jest ,ogonić sie nie da ja mam dwa adresy na poczcie i na oba dostaje to samo ,a najlepiej mi sie podoba coś takiego ---CZY CHCESZ SPĘDZIĆ UPOJNE CHWILE Z TĄ DZIEWCZYNĄ ----hahahahahaha kurde oni płci po imieniu nie rozpoznają ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Ty jesteś tą trzecią płcią? Im jest wszystko jedno. Dla nich liczy się tylko kasa.
      Pa:)

      Usuń
  11. Mnie jakoś (tfu... odpukać!)nie inwigilują. Jeszcze. Ale małżonka - za troje!
    Musi cos w tym jest :))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj tak, permanentna inwigilacja trwa, wredni inwigilatorzy wkrótce wszystkich dopadną. Ten wpis jak dzień z życia.
    @Zagubiona, może rozpoznają ale to zbierają dane na podstawie odwiedzanych stron, polecanych linków, wymienianych komentarzy...bezmyślny spam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Haniu witaj, z tymi reklamami to idzie zwariowac. Kiedys dzwonią z poludnia Francji o 21.30 wieczorem i chcą mi wepchnąć skrzynke wysmienitych win Odmawiam ze nie piję, mąż tez nie więc mogę kupic na prezenty. Odmawiam. Sąsiad dal się namowic, wplacil po 12 euro za butelkę bo w sklepie po 19, dostal 2 skrzynki "pikiety" tzn. jak polskie alpagi czy patykiem pisane w LIDLu po 1,25 :))))))) Otwierasz poczte Onetu - reklamy zaznaczasz SPAM, gucio jutro rano są nowe, otwierasz art.w necie aby poczytasz zjezdza na linie jakiś wariat....Pier...lca mozna dostać. Chociaz na Bloggerze nie ma reklam na poczcie ani na blogu, oprocz tych ktore sama zatwierdzisz. Sąsiad to szczęśliwy czlowiek

    Dobrej nocy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Istnieją już nowe trendy. Ostatnio zadzwonił do mnie świadek Jehowy i przez telefon zaczął ze mną uskuteczniać dyskusję. Zgromadzenie te jest mi obojętne ale wyśmiałem go, że posuwają się do takich zachowań. Mnie permanentnie przysyłają propozycje pożyczek. Są na tak korzystnych warunkach, że prawie oddawać ich nie trzeba. Jak jednak wiadomo "prawie" stanowi ogromną różnicę. Na razie nie skorzystałem.
    Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam podobnie, ale ja zaraz do kosza nawet nie czytam. Post świetny bardzo na czasie . Pozdrawiam z rana-;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się Haniu. Do reklam się przyzwyczaiłam i kasuję z automatu.Wkurza mnie ostatnio to, że czytam sobie jakieś wiadomości na necie i nagle się okazuje, ze jest to podane FB do informacji moich znajomych, a tym samym wszystkich innych.Jestem zła, bo kogo to obchodzi do cholery, co ja czytam albo oglądam, aż strach otworzyć stronę tylko dla dorosłych :DD
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Pernamentna inwigilacja! Dlatego nie mam konta na nk i fb. Nie podopisuję się swoim nazwiskiem nigdzie. Mam tylko pocztę na google ale bez nazwiska w profilu. Nie pubikuję swoich zdjęć. Staram się ukrywac jak mogę swoje dane osobowe i prywatność. Daję radę. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Sąsiad to niegłupi człowiek ! Zalewają nas oferty, obietnice, propozycje zewsząd. A to wróżka pilnie potrzebuje twojego SMS-a, a to napisz TAK i wygrasz 30 tysięcy. Nie mówiąc już o telefonach zapraszających na różnego rodzaju pokazy, bądź oferujących cuda-jaja. Koszmar. Jak najmniej podawc swoje dane w internecie, bo wysłuskaja nr telefonu spod ziemi i już życ nie pozwalają. Militko pozdrawiam Haniu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie czasy :) Gdy otwieram pocztę najpierw usuwam wszystkie "śmieci" by w końcu wyłuskać konkretne @. Masakra, w jakim tempie nas to zalewa. Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  20. od razu wysyłam w diabły bez czytania .Zauważyłam , ze gdy się da im odpowiedź to potem odwłok mokry i niema pamiłuj.Ileż ja bogactwa na wygrywałam - tak mi doniesiono

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, skad ja to znam. Tyle, ze tutaj gdzie mieszkam, nie tylko dostaje oferty na maila i komorke, ale i przez zwykla poczte! Przez ta ostatnia na szczescie zazwyczaj tylko oferty pozyczek, ktore natychmiast laduja w koszu. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A to mnie zaskoczyłaś! Jakoś nie wiązałam do tej pory maile z ofertami i wyszukiwarkę. A niech mnie...
    A dialog z sąsiadem miodzio:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj
    Zawsze gdzieś ktoś się czai, ale grunt, to nie dać się zwariować. Wiadomości kasuję, zatem drugi raz się nie pojawiają :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No to mnie rozbawiłaś . Szczególnie , że Henia ma oczy dookoła głowy . Pozdrawiam nocnie . Henia Aromatyczna .

    OdpowiedzUsuń
  25. Pośmiać się można, ale skąd ONI wiedzą, że lubię sztynki? No skąd? Tego wujkowi Google nie pisałem, a sms`y od "ubogich" dziewcząt dostaję. Nawet chcą mi przysłać fotki; jak są biednie ubrane. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Haniu! Pośmiałam się z rana. Haniu już chyba wolałabym wujka Google niż taką Henię.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Haniu zapomniałam jeszcze Ci napisać, że na blogspocie już nie będę, ale do Ciebie tu zaglądała oczywiście będę. Już wpisałam Cię na moja listę ulubionych blogów. Tak, że Haniu zapraszam Cię na mojego bloga na WP www.peja0515.bloog.pl.Nie daję rady prowadzić dwóch blogów.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń