Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

piątek, 27 lipca 2012

Dylematy weekendowe


Pani Haniu., czy to prawda, że mycie okien jest świetną metodą na zrzucenie nadwagi, lepszą niż seks? 
Męczy mnie dylemat. Mam 20 okien do umycia a chłopaka jednego. Jak zaliczę 4 okna dziennie, to przez 5 dni nie zaliczę chłopaka. Prawdę mówiąc (ale tylko pani), strata nie tak duża, bo mycie okien trwa dłużej niż bara-bara a na dodatek satysfakcja chyba będzie większa. No i szyby nie chrapią i nie rozrzucają skarpetek gdzie popadnie! Cały czas rozmyślałam jak pozbyć się oponki a tu taki prosty sposób. Teraz wiem dlaczego  Perfekcyjna Pani Domu jest taka zgrabna. Nikt jej nie dorówna  w utrzymywaniu czystości. Zupełnie jak moja mama. Tylko tata często taki skwaszony chodzi. Ciekawe dlaczego? 
A czy to prawda, że gra wstępna to strata czasu? Mój chłopak tak twierdzi a czytałam w …, że bez tego ani rusz. Przecież nawet orkiestra stroi instrumenty przed występem , prawda? No ale on nie meloman to na graniu się nie zna. Ja chcę uwertury a ten ma tylko finał w głowie. To już wolę te szyby umyć. 
Pani Haniu a słyszała pani , że Grycanki biorą po 2000zł za występ? Matko jedyna, może to błąd z tym myciem okien? Może powinnam też odstawić chłopaka i pozwolić  sobie na te oponki? Cza-cza mi nie obca, dałabym radę.Za taką kasę to znajdę ludzi do mycia okien i nie takiego chłopaka. Może meloman mi się trafi? 
A właśnie. Muzyka. Madonna ma przyjechać i dać koncert. Mama mówi, że ona podobno jest narzędziem  w rękach złego,  jakiś dziennikarz tak powiedział. Protesty  mają być , bo paskudnica niszczy obraz kościoła i sieje zgorszenie.  Egzorcyści proszą Boga o przerwę w dostawie prądu podczas tego koncertu. A nie lepiej żeby walnęła wtedy kometa? Czysto, szybko i po Madonnie a przy okazji dostanie się innym bezbożnikom. A właściwie dokąd  pani Hania tak się spieszy?
- Do domu, umyję okna, zatańczę cza-czę  bez gry wstępnej a jak skończę to pojadę na koncert Madonny. Mnie tam kometa niestraszna.

Miłego weekendu !

18 komentarzy:

  1. Popatrz, popatrz, a ja mam tylko 4 okna i narzekam. :-))) Chłopaka też mam, ale wolę "płeć" z "płucami" . Nie jestem poprawny politycznie. Teraz "moda na jednopłciowe związki - hi hi hi.
    Pozdrawiam Pracowitą Prezeskę. :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. kurczę, to ja teraz mam dylemat... oponka do pozbycia się oczywiście jest, okna czekają a i mąż na weekend zjeżdża... z cza-czą też daję radę, chyba przyjdzie się sklonować :) ... a na koncert Madonny mnie też zabierzesz, Haniu?... pliiiissss :) pozdrawiam ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  3. Madonna ?
    Kobita stara się jak może a latka lecą niestety...
    Gotowa wszystko zrobić , by nie odstawili do lamusa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj:-). Nie sądzę, by zrzuciła nadwagę. Z dwojga złego wolę ostry seks. Ha! Bynajmniej jakaś przyjemność jest, hi hi... oczywiście z grą wstępną, bo bez niej ani rusz:-)Milutkiego dnia:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. usmiech mam gwarantowany na cala sobote ;-) sciskam zyczac samych przyjemnosci, na jakiekolwiek sie tez zdecydujesz ;-)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. O Jezusicku!
    Jakiś plotkujący dziennikarz, seks bez uwertury i Madonna z nadwagą;)
    Wszystko mi się chyba pomieszało jak farba w mieszadle.
    Zabawny tekst:)
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam fajnego chłopaka, który najpierw wymyje okna, potem zrobi tę uwerturę i... miłego muzykowania :))))

    OdpowiedzUsuń
  8. to ja dla urozmaicenia na zmianę zrobię. Chociaż, jakby się tak zastanowić, to można i jednocześnie... wtedy odchudzanie turbo :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj
    Haniu, jakich Ty masz ciekawych rozmówców i takich bezpośrednich :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również życzę miłego weekendu:) Nie przepracuj się Haniu i pozdrów swoją Rozmówczynię:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Klik dobry:)
    Hi,hi... dobre te dylematy. Tekst bardzo zabawny.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja chyba też już wolałabym szyby umyć...przynajmniej dłużej czeka się na finał ☺ ☺ ☺

    Pozdrawiam weekendowo ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszcze Ci tego sąsiada u mnie 16 pięter a tylko ledwo ustami ruszy jeden z drugim nawet nie rozpoznaje czy to dzień dobry czy coś innego ,pozdawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  14. W spółdzielni studenckiej myłem dużo okien, nie przeszkadzało to w bara bara. W bara bara przeszkadza najbardziej, jak babeczka nie chce. Fakt, oponki nie miałem. Teraz też nie mam, choć okien już nie myję, za wyjątkiem trzech w moim domku raz na kwartał.
    Jak już się egzorcyści włączyli, to teraz jeszcze trzeba wysłać na koncert Bojową Grupę Moherową (BGM), niech obrzuca Madonnę i resztę piekielników CZOSNKIEM. Najlepiej by było kołkiem osikowym przybić, ale z tym może być kłopot. Na pewno jest kłopot z Grycankami, bo nie wiem kto to, a ciągle o nich słyszę. To tak, jak z Pippą Midleton, dopiero niedawno się dowiedziałem, że to siostra księżnej. Kiedyś tak miałem z grupą Feel- wszyscy o nich pisali, a ja za cholerę nie wiedziałem kto to. No a jak już ich usłyszałem, to przykucnąłem ze śmiechu- "jest już ciemno wszystko jedno" :-)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Hmm... Moj maz tez nie przepada za uwerturami, ale ze w domu mamy 10 okien, w tym jedno wielgachne, to zgaodze sie nawet na sam "finish" byleby je za mnie umyl! ;) Szczegolnie, ze na utracie wagi mi chwilowo nie zalezy!

    OdpowiedzUsuń
  16. prawde powiedziawszy to nawet za taka kase niechcialabym byc taka Grycanka
    to co ludzie wypisuja na ich temat na roznych forach to az jest niesmaczne

    OdpowiedzUsuń