Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 24 lipca 2012

Prezeska to JA !


Czytam sobie o tym nepotyzmie w partiach i czuję się niedoceniana. No bo jak to? Taka osobowość się marnuje a niebiosa milczą? Czy ja jestem gorsza od innych żon, matek, sióstr, szwagierek i przyjaciółek?
Mam same zalety. Aparycja do przyjęcia, wykształcenie posiadam, elokwentna jestem nad podziw a do tego rodzinna jak mało kto. Poglądy polityczne mogę zmieniać jak rękawiczki, bo jak to kobieta jestem zmienna. Dopasuję się bez problemów. Nic tylko prezeską zostać. Nie ważne gdzie, ważne za ile. Jako gospodyni domowa z odzysku, finanse mam opanowane, zaskórniaki ulokowane na Bahamach  i popieram nasze rolnictwo. Mam nawet ogórki na zagonach. Moje kochane partie polityczne. Patrzcie jaki skarb na was czeka. Znam się na wszystkim i na niczym, plotę głupoty na zawołanie, chętnie załatwię pracę dla moich pociech, ich rodzin i znajomych. Im więcej tym lepiej. Jestem oczytana a inteligencją nie ustępuję panu Serafinowi. Wprawdzie papierek ze studiów posiadam ale chętnie się tego wyprę dla moich przyszłych idoli. Mleko też kiedyś produkowałam chociaż tylko na potrzeby dzieciątek ale jednak. Mogę zostać prezeska kółka. Obojętnie czy różańcowego , rolniczego czy nudystów. Dam radę. Kapuchę lubię, nie brzydzą mnie bankiety i podróże po świecie. Powiem więcej. Kamerkę też umiem obsługiwać, no czyste złoto po prostu. Nie wspomnę już o wdrażaniu dyrektyw unijnych. Byłabym gwiazdą bo i na tym się znam. Mogę wdrażać, udrażniać, zatykać , co kto będzie chciał. NIK mi niestraszny, nie ma bata, nie dopadnie mnie. Lata małżeństwa wprawiły mnie w bojach i potyczkach. Bywam głucha, bywam ślepa no i bywam bezpruderyjna. Mogą mnie rozebrać do Rosołu, prześwietlić zwoje mózgowe a i tak nie znajdą w nich NIC. Taki materiał na prezeskę się marnuje, żal półdupki ściska. Nawet korytko sobie kupiłam i czekam w nadziei na jego zapełnienie dobrem wszelakim. A tu kurka wodna, cisza. Mam nadzieję, że ktoś z moich idoli (nieważne z jakiej partii, wstąpię do każdej!) przeczyta tę notkę, zauważy mój potencjał i doceni, bo jak nie, to ja wam jeszcze pokażę! 

28 komentarzy:

  1. Haniu daj znać w razie cóś, polecę na Cię głosować! Wychwalać Twe zalety mogę profilaktycznie zacząć już teraz, może ktoś jeszcze jest niezorientowany.
    Oraz dzięki serdeczne za potężną dawkę śmiechu od rana, aż się popłakałam!
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapisz sie do blogu elizy, tam cię wyprostują intelektualnie :)))
      Reni Korska

      Usuń
  2. Ajajaj ileż to zalet marnuje się w Twojej osobie. Obawiam się, że na razie prezesura domu musi Ci wystarczyć:-)
    Poprawiłaś mi humor.
    Pozdrawiam. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Tak... Widzę, że myślimy podobnie :)Tylko, jak tak na to wszystko patrzę, to mi wystarcza prezesura na własnych "włościach" :)Przynajmniej Haniu sumienie nas nie podgryza :)Poza tym, Ty to wiesz, jak człowiekowi humor poprawić ;). Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Haniu! Ty masz rozne oblicza .Jestes taka niezrownanie wesola,masz wspanialy dystans do siebie.Potrafisz smiac sie z samej siebie a to nie kazdy potrafi.Ubawilam sie Twoaja wypowiedzia bardzo >jakby co to pierwszy glos juz masz,a jakby mozna cos zakombinowac to nawet wiecej niz jeden.Bylabys wspanialym wodzem tego narodu ponurakow i narzekaczy.Moze by tez sie czasem rozesmieli...........Halina

    OdpowiedzUsuń
  5. Haniu!Kiedy czytam Twoje blogi to sie tylko nabawiam kompleksow.Wybacz ,ze tak malo do Ciebie zagladam po prostu ZAZDROSC mnie zzera.Ale jestem brzydka niegrzeczna dziewczynka............. Hala

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak na mój gust, to się nie przyjmiesz. Za dużo, mimo wszystko, potrafisz. Zredukuj do połowy, to może? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Prezesko.
    Może jakiś etacik - doradcy, konsultanta - dla mnie? Mam braki, nie tylko w wykształceniu, ale o wiele większe. Nadał bym się.
    PS: doświadczenie rolnicze mam. Rola mi nie straszna..
    Kłaniam się uniżenie i o pamięć proszę przy rozdziale dóbr doczesnych. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. No to daj nam wszystkim szansę i weź udział w wyborach, a my na Cię zagłosujemy :)) Zresztą już Ci to kiedys obiecałam :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj
    Czekamy na możliwość glosowania na Cię :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj :) Każdą kandydatkę przebijesz wypisanymi zaletami :))) to pewne, a więc od pragnień do czynów? Masz co pokazać więc, nie będzie to przykre:))) serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ...chociaż przyrzekłam sobie, że nie będę uczestniczyć w wyborach, to złamię swoje słowo, specjalnie dla Ciebie...:)
    Świetny wpis, ubawiłam się do łez...
    Serdeczności!
    Ps...tylko nie zmień się po wygranej w panią "buzi, buzi" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie Masz szans , donoszę z obrzydzeniem ponieważ donoszenie jest obrzydliwe . Jesteś ponad : inteligencja degraduje i reszta walorów jakie Wymieniłaś. Nie Pasujesz do pustostanów umysłowych nijak .


    macham - Dośka

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też chcę, ja też!!!:)
    Świetnie napisane:)
    Pozdrawiam Haniu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. gdzie mam podpisac ;-) jestem za

    OdpowiedzUsuń
  15. Powinni Ciebie do czegoś wybrać!!! Wtedy wszyscy Twoi czytacze w tym ja, będą mieli zapewnione chody byle gdzie. Jak nic:)))
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny wpis! Podnoszę rękę za!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hanno, niestety, ale się kompletnie nie nadajesz na prezesa. Nie wystarczy być w rodzinie, bądź w gronie przyjaciół. Naprawdę nie masz w gronie znajomych DZIAŁACZY??? Nie wiesz, jak wyglądały ich kariery??? To ludzie, którzy od młodości szkolili się w WAZELINOWANIU. Już w szkole średniej DZIAŁALI W SAMORZĄDACH, a na studiach (jeśli tam trafili), otwierała się przed nimi prawdziwa kariera: samorząd akademika, samorząd uczelni.... Tu się uczyli przyznawać miejsce w akademiku najpierw za flachę, a potem się okazywało, że cena rynkowa takiego, to mniej- więcej miesięczna opłata za akademik. Uczyli się, ile kasy można urwać dla siebie za organizację juwenaliów i inne imprezy. Żeby to robić, trzeba było chodzić z noskiem między pośladkami kierowniczki akademika, rektora, prorektorów, dziekana, prodziekanów, żyć w zgodzie ze studentami.... Hanno, dopiero taka osoba może być prezesem!!! Usłużny płaszczak kształtuje się przez dłuuugie, dłuuuugie lata!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zupełnie jak Woland w simplement , kulturalnym kąciku politycznym
      Magi Ze

      Usuń
  18. ... a mnie się ta autopromocja podoba :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha, to kiedy na wybory?
    pozdrawiam i już nadrabiam zaległości- bo ja jeszcze próbowałam wejść pod Twój stary adres bloga.

    cafetime.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Haniu mój głos też masz.Takiej notki potrzebowałam po tych trzech dniach szoku z Onetem. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj :)
    Dziś szczególne życzonka dla Solenizantki, mam nadzieję, że Hania, to Twoje prawdziwe imię?
    Zdróweczka, marzeń spełnienia oraz wiecznego uśmiechu :)
    Buziak i cieple pozdrowienia dołączam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chociaż się nie znamy mimo to przesyłam moc serdeczności:-)

    OdpowiedzUsuń
  23. No to moje poparcie masz jak nikt dotychczas :) a potem to mi jakiś dodatek do renciny załatwisz nie koniecznie za prace hahahahaha pozdrawiam ubawiona po pachy ,ale mimo żartów to nadajesz sie jak nikt inny .

    OdpowiedzUsuń
  24. biorę Cię, Hanno, na Superprezeskę i to z całym dobrodziejstwem inwentarza... robocza nazwa partii: Zjednoczona Elita Zjadaczy Chleba Czerstwego...
    ukłony

    OdpowiedzUsuń