Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 20 września 2012

O facetach na wesoło

Oj, biedni ci nasi panowie, biedni.  Tyle krytyki się na nich wylewa, bo to albo safanduły, albo krętacze i obiboki  albo weekendowi tatusiowie. O politykach zmilczę, bo ci to już całkiem jakby z choinki się urwali i to bez względu na płeć.
Generalnie lubię facetów. Fajni są. To, że się różnimy to kapitalna sprawa. Pomyślcie jak byłoby nudno gdybyśmy wszyscy byli tacy sami a różniłaby  nas tylko płeć.  Jesteśmy inni. Panowie kompletnie różnią się od nas postrzeganiem świata i metodami komunikacji. Nie wchodzą w niuanse, widzą pojedyncze problemy, są uczuciowi ale bardziej do wewnątrz . Przyjmują krótkie komunikaty i nie rozwodzą się  w nieskończoność nad poleceniami czy prośbami. Albo je rozwiązują  tu i zaraz albo….na” święte nigdy”.

Są świetnymi ojcami, mężami czy kolegami. Mają swoje słabości , no ale kto ich nie ma? Lubią piwko, męskie towarzystwo i określone tematy. Z reguły intryga jest im obca, działają raczej wprost, za to czasem z gracją czołgu. Charakteryzują się pewną dwoistością bo chcieliby być traktowani z czułością, drapani za uszkiem a jednocześnie każdy z nich chciałby mieć w sobie coś z macho.   Są ciekawymi obiektami dla postronnego obserwatora. Ukrywają emocje, rzadko pozwalają sobie na łzy ale w ciężkich chwilach wychodzą ze swojej skorupki wspomagając swoje kobiety.  Dziecko to już nie „wrzód „ na pupie, pomoc w sprawach domowych to już nie koniec świata. Starają się jak tylko mogą a jak nie to….przynajmniej sprawiają takie wrażenie. 

Walą prosto z mostu mówiąc co im siedzi w głowie i ….   usiłują zrozumieć nas, kobiety.  A nie jest to proste. Bo kobiety są skomplikowane i nie ma do nich  łatwej instrukcji obsługi. Menu też bardziej złożone niż w komputerku.  Kobiety nie reagują na delete, reset  czy wymianę  baterii. Każda z nas jest jak Mata Hari. Wprawdzie skończyła marnie ale iluż to panów zapędziła w kozi róg.  Urodą albo przebiegłością i gierkami.  Tak czy tak , te różnice są intrygujące. Tak czy tak, jestem fanką męskiego rodu. Bo jest taki jaki jest. Ze wszystkimi jego zaletami i wadami. Te pierwsze można pokochać , te drugie tolerować. I nie starać się naprawiać a jeśli już ,to jak nam trafi się np. taki James Bond, to zanim mu pokażemy gdzie jego miejsce, uraczmy go martini z wódką. Wstrząśniętym a nie Mieszanym.  A wtedy możemy mu cicho zanucić na ucho:

Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem,
być kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie...
Być kobietą, być kobietą - oszukiwać, dręczyć, zdradzać
nawet, gdyby komuś miało to przeszkadzać.
Ach, kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę,
kiedy piorę ci koszule albo... naleśniki smażę...

(tekst: Magda Czapińska)

Łatwiej to przełknie!

36 komentarzy:

  1. Och coś mi się widzi, że "gra wstępna" na dzisiaj,w postaci postu, spełni swoją rolę ;)))uwiń się w miarę szybko z koszulami i naleśnikami, by w blasku księżyca kontynuować :))Nie powiem, być fanką męskiego rodu, pasuje mi również.:)Tak na marginesie, myślę, że mądrość panów polega na tym, by nie próbować nawet zrozumieć kobiety :)))bo wszystko się gmatwa jeszcze bardziej :))Wystarczy zaakceptować jej rzucające się w oczy i uszy "przywary"(bo przecież nie wady?)i dokonać wyboru, dadzą radę wytrzymać w jej towarzystwie czy nie :)))Rzeczą kobiety, pozwolić myśleć jak myślą, czasami wychodzi im to na dobre:)))Ot co, hmmm.. tylko te szczegóły Hanno, te szczególiki, mogą nas czasami z równowagi wyprowadzać i na odwrót :)))ale tam, już kobietki mają swoje sekrety by sobie z nimi radzić:)panowie także :)))))Cóż, mówią diabeł tkwi w szczegółach :)Nie da rady, pośle"diablicę" :)) a aaajaaak :) Miłego dzionka i wieczoru :))) B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ Was wzięło:-))) Nie powiem:-) Oleńka i Hanna idą ramię w ramię a ja się tylko pod tym podpisuję. Nie, nie Sylen;-) Ja go tylko wykorzystam nickiem:-) Barbara

      Usuń
    2. wystarczy dokonać wyboru ...dać się wybrać ... znaleźć , a potem to już akceptować i trwać , trwać , trwać . jesli wybrałem to po co chcieć zmieniać ?

      Usuń
  2. Hej! Dużo prawdy jest w tym, o czym piszesz :) Faceci... I całe szczęście, że się różnimy, bez tego świat byłby nudny :) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieeee no, faceci muszą różnić się od bab, bo inaczej nie wiadomo by było z kim się wiązać :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Można ich lubić lub nie, ale są i trzeba ich tolerować:)))
    Pozdrawiam Haniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  5. Pewnie tak jest. Ale ja mam zgoła inne wnioski po obserwacjach. I doświadczeniach własnych i obcych. W takim razie powiem tylko, że to faceci są niezrozumiali, nie kobiety.
    Chyba, że w całym swoim 40-letnim prawie życiu nie trafiłam na żadnego normalnego, bądź zbliżonego do Twojego opisu.....
    To mam pecha.
    I pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyślałam sprawę. Czasem zdarzają się normalni. Ideałów nie ma, to fakt.
      I żeby nie było, facetów lubię, ale chyba nie zniosłabym w domu, żadnego nowego...
      :)

      Usuń
  6. Aaaa, ja tez jestem fanka meskiego rodu, a w szczegolnosci jednego osobnika... ;) Chociaz on rozni sie od powyzszego tekstu tym, ze nie mowi wprost o tym co go gryzie i musze z niego wyciagac (czasem dniami) o co mu chodzi. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haniu ja także bardzo lubię mężczyzn. Najfajniejsza sytuacja, to moment, kiedy szukają czegoś. Oczywiście najpierw pada pytanie np. Gdzie jest cukier? Opowiedz- w szafce. Po czym otwierają tę szafkę i stwierdzają że nie ma. Oczywiście jest, ale torebka była odwrócona.
    Ja już przestałam reagować na komentarz, że nie ma. Nie ma, to nie ma. Gdy chłopcy szukają swoich rzeczy i nie mogą znaleźć, mówię, żeby zapytali sąsiadkę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też lubię facetów. Przydatne to stworzenia i nieskomplikowane w obsłudze. Urządzenia proste i silne w dodatku;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nieskomplikowane w obsłudze. Jak mi koleżanka powiedziała, dlaczego są nieskomplikowani w obsłudze, to się poplułam ze śmiechu.

      Usuń
    2. ...tylko czasem co któryś guziczek sie im zacina, najczęściej ten odpowiadający za rozumienie tego co kobieta do niego mówi...:)

      Usuń
  9. jantoni341.bloog.pl20 września 2012 14:54

    Jestem...
    usatysfakcjonowany.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  10. Popatrz, popatrz, to nie jesteśmy zgodni. Ja lubię kobiety. :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jantoni341.bloog.pl20 września 2012 19:59

      Ja ciągle bardzo
      lubię kobiety,
      lecz... zapomniałem
      czemu, niestety.
      LW
      PS.to już kiedyś
      u mnie było. LW

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
    3. jantoni341.bloog.pl21 września 2012 18:17

      Widzę, że tu sama
      główeczka Adama.
      LW

      Usuń
  11. Nie są źli i nie są dobrzy. Są inni i super:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam z nienawiści przeszłam do lubienia,bo lepiej późno niż wcale.Faceci są kochani tylko trzeba takiego najpierw upolować.
    Ha,ha! A tak poważnie to mogę na swojego liczyć w każdej sytuacji.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Faceci są po prostu różni tak jak kobiety :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny tekst Haniu. Dobrze, że myślicie iż tacy jesteśmy prości w obsłudze i nieskomplikowani wewnętrznie. I niech tak zostanie.
    Pozdrawiam. Grzegorz

    OdpowiedzUsuń
  15. facet...mężczyzna...to zupełnie inny gatunek. on nie rozumie niuansów czy półsłówek. na ogól nie domyśli się o co nam chodzi, jeśli będziemy wzdychać i iść okrężną drogą. do mężczyzny trzeba prosto i zrozumiale. nigdy "na okrągło". pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Hanno, mężczyźni i kobiety mają jedną wspólną cechę - nie wiem czy wiesz, ale lubią poplotkować przy piwie, zwłaszcza o kobietach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  17. Twój tekst powinni nauczyciele czytać na lekcjach przysposobienia do życia. Prosty, zrozumiały opis faceta. A ja, przede wszystkim, lubię mężczyzn. Kobiety czasem trochę mniej :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój J. zawsze powtarza, że "facet ma konstrukcję tak prosta jak konstrukcja gwoździa"... Hmmm, czy to znaczy, że to normalne, że mam czasami ochotę użyć młotka? :P Oczywiście gumowego - takiej zabawki :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Od 10 lat jestem wdową. Od tego czasu nie powiem już nic złego .

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale gdyby mężczyzn nie było, nie miałybyśmy w kim się przeglądać.
    Oraz całe szczęście, że są prości w obsłudze, bo gdyby byli stworzeni na nasze podobieństwo, świat byłby nie do zniesienia.
    Serdeczności Haniu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj Haniu! Nawet trudno sobie wyobrazić /wszyscy tacy sami.../a tak, życie jest ciekawe, piękne......Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Po prawdzie nie wiem, co kobiety widzą w mężczyznach, ale im nie przeszkadzam, bo mi to nawet na rękę, ja tam się zadowolę kobietami :-)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Co tu pisac czy mowic o chceniu... A kogo my tu mamy na tym ziemskim padole? Nie ma za wielkiego wyboru: Kobieta i Mezczyzna! I On i Ona bez siebie ani rusz...chyba, ze ktores chore i to bardzo na ciele i umysle!
    Nie zgadzam sie, ze mezczyzni nie sa skomplikowani... To dopiero jest kombinacja i komplikacja, a o plotkowaniu nie wspomne!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj
    Jasia Fasoli- nie trawię :(
    A w mężczyznach cenię sobie mądrość, pracowitość, uczciwość, szacunek.
    Pozdrawiam na miły weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  25. To wieczne dzieci wymagające opieki i całodobowej obsługi :):):)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla kobiet: Hanna Banaszak "Filozofia małzeńska".
    http://evce.wrzuta.pl/audio/2go97mCWfUD/hanna_banaszak_-_filozofia_malzenska

    To są sprawdzone sposoby

    OdpowiedzUsuń