Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 11 września 2012

U fryzjera, czyli nici z asertywności



Kobieta zmienną jest i Hania też.
Wstałam raniutko, słoneczko w świeci , żyć nie umierać. Spojrzałam w lusterko i naszła mnie myśl. Zmiany mi trzeba!
Gębusi nie zmienię bo mam jaką mam, będzie tylko gorzej ale póki co nie jest źle. Zmarszczek nie posiadam, za wyjątkiem tych mimicznych , bo lubię się śmiać. Moja wina, trzeba uśmiechać się do wewnątrz. Teraz pozostaje już tylko botoks i takie tam. Ja nie z tych co wpadają w czarną dziurę z powodu nadwątlonej urody bo wiadomo, to rzecz dyskusyjna. Bliżej mi do Księżnej Alby  niż do Jennifer Lopez. Za wyjątkiem kupra bo tu jej dorównuję wielkością.
I wpadłam na jedynie słuszną myśl. Włosy! Idę do fryzjerki. Kompetentnej, miłej i zaprzyjaźnionej. Włosy mam dłuższe, do połowy łopatek. Jako, że siwizna przyplątała mi się w 20 wiośnie życia, to je farbuję. Henną ziołową, żeby nie było. Robota brudna, paskudna i wymagająca ekwilibrystyki jeśli wykonywana jest solo. A jest. Oczywiście po tej farbie, płukankach z pokrzywy i innych naturalnych „wspomagaczach” włosy rosną jak głupie. Klamka zapadła . Idę!
Rozsiadłam się w fotelu, Pani Krysia rzuciła :
- I co podcinamy na centymetr jak zwykle? Jaki centymetr , kurza kostka? Wydałam polecenie obcięcia na króciutko. I wywiązał się dialog:

- Na krótko ???? Pani Hania chyba żarty sobie stroi! Taaaakie włosy???





- Na krótko! Odmiany mi trzeba! Proszę fryzurkę krótką, zawadiacką i co by mi tak z 20 lat odebrała!

-Pani chyba żartuje? A co to ja cudotwórczyni jestem? A na dodatek, to te włosy są piękne i ja ich cięciem nie będę profanować! Niech Hania się zastanowi i głupot nie wyrabia! Warkocz francuski Hani zrobię albo co. Z takimi włosami to można zaszaleć!

- E, no… pani Krysiu, mówią, że klient nasz pan, nie? 

- Jak tam Hania chce ale z dobrego serca radzę! Nie obcinać. Wyrównać, warkocz i będzie super!
Do rozmowy dołączyła pani będąca świadkiem dialogu.

- Krysia ma rację, pani się zastanowi! Ja same piórka mam ale pani???? 
Otworzyła jakiś katalog a tam fryzur od groma.  
- Pani patrzy, jakie możliwości! O tu i tu, o albo ta fryzurka, sama pani sobie zrobi bez problemu!
Poddałam się.  Skróciłam jak zwykle. I teraz zastanawiam się jak to się stało, że z mojej odmiany nici. Ech, życie. W  ramach relaksu idę na taras. Ogród jeszcze letni.


 

17 komentarzy:

  1. :) No, to metamorfoza pełną gębą :) Ja obcięłam i... żałuję. Dobrze zrobiłaś oraz masz fajny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hanno, fakt, że włosy masz piękne i długie, ale jest taka zależność, że z wiekiem im krótsze, tym bardziej odejmują lat. Jest dużo ładnych, krótkich, kobiecych fryzur do szyi, myślę, że doświadczona fryzjerka na pewno doradzi pasującą do Twojej twarzy. Tak odmiana od razu poprawia nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładne i zdrowe masz włosy, pani Krysia mówi prawdę :) Może rzeczywiście szkoda obcinac, choc z krótkimi tez jest fajnie. Od paru juz lat mam krótkie, jestem zadowolona. Bo ponoc im więcej lat, tym krótsze włosy winny byc. Tak w to uwierzyłam, że skróciłam. Najważniejsze, to czuc się dobrze w wybranej fryzurce. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. ...w sobotę przeistoczyłam się w dziewczynę o krótkich włosach, zmiana była radykalna, z włosów do pasa mam włoski do ramion, pocieniowane ile się da, i dobrze, bo z moimi gęstymi włosami już sobie poradzić nie mogłam, przerzedzenie im wyraźnie pomogło...Fryzjerka ciachała i prawie płakała, ponad godzinę wysłuchiwałam jej "szlochów", ale warto było! Sama się sobie wreszcie podobam :)Mojemu Panu też :)
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Haniu, dłuższe włosy można zawsze "podwinąć" np. kok, warkocz albo w koński ogon a krótkie?? Niby co podwinąć? :-)). Zawsze wolałam krótkie włoski, ale ostatnio zapuściłam na tyle, że smiało mogę je "owinąć" w koczek... taki niepozorny, zawiadiacki. Co dziwne kudełki mi się cudem zagęściły i ani mi się śni je ścinać chociaż... czasem szlag mnie bierze i mam zamiar je ściąć. Nie ścinaj tak cennego daru, Haneczko. Buziaczki:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tam Haniu pisałaś o tych płukankach z pokrzywy, po których włosy rosną jak szalone? Mogłabyś podać przepis?:-) czy to głowę wkłada się w pokrzywy?
    Pozdrawiam. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja powiem tak, włosy nie uszy, odrastają.
    Ja mam krótkie, ale i tak zrobię sobie jakąś wariacką fryzurę.
    I też farbuję, od kiedy 20 kilka lat mi stuknęło, bo siwizna weszła, niepytana...

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja bym zaryzykowała, bo włosy i tak odrosną :))) Ale poszłabym do dobrego fryzjera, ponieważ do krótkich musi być bardzo dobre cięcie. Gęste włosy bardzo dobrze wyglądają na krótkich :))
    Dobre rady - :)))) a sama nie potrafię isć do syna fryzjera, żeby przykrości ojcu nie robić :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz piękne włosy. Ja całe życie mam wiotkie i rzadkie. Noszę się na krótko. Na Twoim miejscu bym zaryzykowała zmianę. Może do ramion lub nieco poza nie? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem drastyczne zmiany wychodzą na dobre. Myślę, że włosy w wyglądzie ogólnym tzn. całokształcie dużo zmieniają. Niby odrosną niestety, tego nie da się przyspieszyć, gdy jednak krótka fryzura nam nie pasuje i zmienimy zdanie. Ale ja bym nie zaryzykowała tak długich włosów ściąć. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Może jestem nietypowa ale uważam, że czyje włosy, tego decyzja. Faktem jest, że dobre cięcie jest zawsze potrzebne. Niezależnie od długości włosów;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na zimę, dla wygody ja bym podcięła:))Sama staram się utrzymywać w takiej długości zawsze, czyli do ramion:)w lecie podpinam klamerką:)Miłego dnia, na jutro bo teraz już śpisz :))B.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Haniu! Czy wcześniej czy później i taka zmiana będzie.Wiem po sobie. Haniu nawet jak cos będzie nie tak, to włosy, na całe nasze sczęście, odrastają.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Haniu i bardzo dobrze się stało. Z krótkim włosami jest zawsze problem. Kiedyś miałam , to wiem. Wstajesz rano i każdy w inną stronę. Wyglądałam jak czupiradło jakieś. Codzienny rytuał mycie, modelowanie. Tylko kłopot.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobrze ,że nie obcięłaś.
    Krótkie włosy noszą starsze panie, a młode długie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znaczy się co, Jasna, jestem stara? :))) ... od "dziecka" tzn. od komunii, mam krótkie włosy ... a tak na poważnie, uważam, że czyje włosy tego decyzja... posłucham fryzjerki tylko "dwa" razy, pierwszy i ostatni :) ... miłego dnia...

      Usuń
  16. Męża, męża do włosów zagonić, niech farbuje, podcina, niech aktywnie uczestniczy w procesie zmian twórczych :-)))
    Wyboru długości, to niestety, ale sama musisz dokonać, choć "lepiej kijek łobcienkować, niż go potem pogrubasić" :-)))

    OdpowiedzUsuń