Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 16 września 2012

Wyczekiwanie




Historia jedna  z  wielu. Oczekiwanie  na  śmierć. Nie  swoją. Na  spadek  i  pozbycie  się  kłopotu. Na nieodwracalne  zniknięcie starego  człowieka. Na  pozbycie  się  balastu. Starość  nie  powinna rzucać kłód  pod  nogi  młodym. Przecież  do nich należy  życie,  prawda? Jednym  gestem  dłoni  dziewczyna odtrąciła   wspomnienia, miłość na  której  tak  naprawdę  nigdy  jej  nie  zależało. Męczy ją niecierpliwość,  że  trwa  to  tak  długo. To niesprawiedliwe!  Wyrzuty  sumienia?    A  niby  dlaczego? To bzdury. Przed  nią  całe życie, on swoje  już  przeżył. Stary  człowiek  nie  rozumie. Chwyta  okruchy  życia, podpiera się  laską i  mozolnie  stawia  drobne  kroki.  Zrywa  kartki   z  kalendarza. Ze  zdjęć  patrzą  na  niego obojętne  oczy  wnuczki. Pustka. Historia   jedna  z  wielu?   Oczywiście. Rozejrzyjcie  się  wokół   siebie.

Nieporadne, drżące dłonie
Oczy wypełnione łzami
Żyją cicho starzy ludzie
Za niewidzialnymi drzwiami.

Zegar czas odmierza smutkiem
Świt nadziei nie przynosi
Żyją cicho starzy ludzie
Starość nie chce o nic prosić.

Spada kartka z kalendarza
Łyżka zupy, kromka chleba
Żyją cicho starzy ludzie
W myślach piszą list do Nieba.
(Hanna)

 Z archiwum

24 komentarze:

  1. ...lecz bywa też inna, weselsza starość...
    Kreślę pozdrowienia...zadumana...

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to takie już jest prawo młodości-brak wczucia się w świat osoby starszej.
    Przecież starzy też kiedyś byli młodzi-jak wtedy traktowali starych?

    OdpowiedzUsuń
  3. a przecież i ona będzie stara...i ona będzie chwytała się życia...
    nie boję się śmierci ale boję się bezradnej starości. pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  4. No i kurczę, jak tu nie łzawić?
    Pięknie to opisałaś Haniu..

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś też byli młodzi
    Jednak czas wszystkich zmienia
    Żyją cicho starzy ludzie
    Lecz mają wspomnienia

    bubu54

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście moi Rodzice , a teraz Mama nie mają takiej starości.
    I dlaczego niektórzy są tacy okrutni?
    Gdzie błąd w wychowaniu...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie wychowanie,tylko stopień zażyłości między ludźmi

      Usuń
  7. Eh....., co tu komentować? Ludzie mają to co maja. Rzadko to, na co zapracowali. Starość odczuwalna, jest wynikiem/oznaką, samotności. Przykre, że często wśród bliskich. Jednak nie mnie,umoralniać innych.

    OdpowiedzUsuń
  8. samotność i niewdzięczność...przykre;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś...
    starość każdemu popatrzy w oczy,
    gdy linia życia w dół się potoczy.
    Wtedy dla duszy nakarmienia
    pozostają dobre wspomnienia.
    Tego stanu każdy się doczeka,
    Taki to jest los człowieka.
    Oby tylko
    nie dokonała się ona w samotności,
    obysmy mogli przekazac
    swe doświadczenie potomności.
    Mieć przy sobie przyjazną dłoń,
    wtedy oczekiwanie ma słodszą woń.
    Aż do chwili wiecznego rozstania
    miejmy miejsce w sercu do kochania.
    Haniu - ślę moc serdeczności***


    OdpowiedzUsuń
  10. Uczciwie przyznaję - nie chciałabym mieć takiej starości . Smutny los ludzi , którzy zostają sami właśnie wtedy gdy drugi człowiek jest im najbardziej potrzebny . Aromatyczna .

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedy babcia już nie musi zmieniać pieluch, a małe wnuczki są już dorosłe lub nastoletnie, to babcia i dziadek odchodzą w kąt. Bo po co mi oni? Niech dadzą kasę na urodziny czy inne święto i niech sobie żyją w spokoju w swoim domu, co im będę przeszkadzać... A oni tylko czekają, w niedzielne popołudnie wygląda babcia wnuczków zza firanki, kiedy przyjdą, kiedy będą mogli razem zjeść babcine ciasto i pożartować, popytać co w szkole...

    Pozdrawiam, Haniu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecież przykład idzie z góry. Dzieci naśladują nas i tak jak widzieli nasze zachowania w stosunku do naszych rodziców, taki stosunek będą mieli do nas.
    A poza tym młodość nie rozumie starości, bo dla niej to kosmiczna odległość :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Worek samotności na plecach
    czas upływa niemiłosiernie
    oglądasz pożółkłe fotografie
    one trwają przy tobie wiernie

    Stare oczy nie mają już łez
    choć wilgoć jeszcze je pokryje
    trudno przewidzieć jaki kres
    młodym teraz, czas także bije.

    Serdeczności.B.

    OdpowiedzUsuń
  14. O, nie...
    Ten post jest jak rana.
    W mojej rodzinie do niedawna było dużo "starszyzny". Nikt nie czekał na ich śmierć. Nikt nie pozbywał się balastu. Kochaliśmy ich. Pospolitym ruszeniem cała rodzina stawała na głowie, żeby im pomagać, być przy nich. Powiem więcej - kocham starych ludzi. Rozczulają mnie bardziej niż dzieci. Wspomnienie dziadków to zawsze jest ból serca, tęsknota i łzy. bez względu na upływ czasu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Witaj Haniu! Haniu czy to nie nasze błędy w wychowaniu tak czynią?Czy rozmawia się o starości? Młodzi ludzie nawet nie wiedzą, jak rozmawiać ze starszymi ludźmi, nie wiedzą, jak oni się zmienili przez te wszystkie lata.Młodzi ludzie ich nie rozumieją. I w reszcie młodzi ludzie nie mają refleksji, że kiedyś będą tam gdzie oni..... Pozdrawiam Cię Haniu bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Haniu oczywiście nie wszyscy młodzi ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  17. A zegar bije..
    Dziękuję za refleksyjny temat. Refleksyjny dla starszych, ale i dla młodych.Wszyscy podlegamy tym samym prawom

    OdpowiedzUsuń
  18. Łudzimy się wszyscy że to nie nas czeka taka starość. Niestety,- nie łudźmy się!(-;

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie udała się Panu Bogu starość, oj nie udała. Buziaczki:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. To nie reguła, ale jednak tak bywa. Co byśmy nie wymyślili lekarstwa na takie zachowanie nie znajdziemy. Smutne to i przykre, ale tak bywa, że się powtórzę.
    Pozdrawiam. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak. Taka jest starość. Boję się jej jak diabli. Bo taka jest. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba każdy, w głębi duszy,boi się starości. Jeśli są dzieci, to jest nadzieja, ale jeśli ich nie ma?
    Smutny temat wybrałaś Hanno, ale jakże istotny.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj
    Póki co nie myślę o starości, muszę wychować dzieci, doczekać wnucząt, no i pracować jeszcze trochę.
    Miłego wieczorku :)

    OdpowiedzUsuń