Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 23 października 2012

Cały ten zgiełk



Wszechobecne reklamy głośno krzyczą z ekranów telewizorów, mówią nam jak mamy żyć, co mamy jeść  i czym mamy się leczyć. Pokazują świat pełen pięknych, młodych ludzi i przekonują ,że są tacy bo używają kremów, których są warci.
Na półkach księgarskich leżą setki poradników jak wychowywać dzieci czy jak być asertywnym. Dyktatorzy mody i agencje modelek propagujący modę na chodzące wieszaki, programy o wszystkim i niczym. Ogłupiająca sieczka fundowana nam bez ograniczeń. Tytuły gazet krzyczące o skandalach, o tym kto z kim i dlaczego, pyskówki i chamstwo. Fora internetowe pełne obłudy i gnojenia ludzi. Napady, gwałty i wszechobecna przemoc. Sami  fundujemy sobie  piekło za życia.
Media są bezwzględne. W pogoni za wydumaną lub co rzadsze, prawdziwą sensacją nie cofają się przed niczym .Zaglądają do alkowy, szafy i  do naszych umysłów. Im więcej wrzawy tym lepiej. Nic nie sprzedaje się tak dobrze jak drastyczne fotografie. Ofiary w kałuży krwi, stosy zwłok czy śmierć „na żywo”. Czasem, gdy media same stają się ofiarą nagonki albo są wykorzystywane przez co bardziej rozgarniętych oszustów,  podnoszą lament  i krzyczą o złamaniu etyki. No, cóż. Kto mieczem wojuje….
Politycy bawią się jak dzieci w piaskownicy a Kowalski dostaje szału i ma wrażenie, że żyje w jakimś równoległym świecie. Dobro i uczciwość nie są w cenie. Liczy się cwaniactwo i egoizm. Kto, kogo i za ile. 

A w tym całym zgiełku gubi się zwykły człowiek i to co w nim wartościowego. Jest poddawany ciągłej krytyce i presji. Datek na Owsiaka- grzech śmiertelny, datek na Caritas- studnia bez dna. Jest osobą wierzącą- moher , jest ateistą- to zło wcielone. Myśli inaczej  niż to ogólnie przyjęte-wyalienowany. Niby jesteśmy wolni ale to złuda. Dajemy się wciągać w to bagno. Coraz częściej ukrywamy prawdziwe myśli i przekonania. Pozwalamy sobie na ich ujawnianie tylko wobec zaufanych osób.
Coraz częściej wracamy do wspomnień i starych fotografii. Często dlatego, że tego nie można już zmienić i są czymś stałym w tej ciągle zmieniającej się rzeczywistości. Coraz częściej uciekamy do swojego małego, bezpiecznego świata a gdy i on rozsypuje się w pył, to lądujemy na kozetce psychiatry. O ile nas stać.  Coraz częściej stajemy się trybikami w tej rozpędzonej machinie.
A to jeszcze nie koniec.

Przepraszam za nieobecność na Waszych blogach  ale Internet mnie porzucił  i dopiero dzisiaj postanowił wrócić. Taki z niego niewierny kochanek a ja  myślałam, że operator połączył nas na wieki. Ech,  kobieca naiwności!

27 komentarzy:

  1. Też zauważyłem, że naszą rzeczywistość kreują media. Musimy potrafić odciąć się od tego medialnego zgiełku i żyć w swoim małym świecie gdyż on jest najważniejszy.
    Pozdrawiam. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie upiększanie rzeczywistości, to robienie wody z mózgu szczególnie młodym ludziom, którzy bezkrytycznie przyjmują cały ten chłam w pogoni za ideałami. Tak się bardzo ciężko żyje... Buziaki,Haniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze jest wpajać młodym dobre stare zasady dotyczące selekcji informacji. Mnie to nie dotyczy, na szczęście.
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ...jeśli ktoś pozwala sobie na takową kreację to żyje w świecie ułudy, żyje plotkami o celebrytach czy gwiazdach, zaczyna swój dzień od "Pudelka" czy innych tego typu "gazet", skupia się na programach typu "Rozmowy w toku", a kończy dzień na serialach brazylijskich...to woda z mózgu gwarantowana! Lekarstwo na ten szał głupoty i bezwartościowej papki jest jedno. Hobby. Takie swoje, nawet najmniejsze...takie, które pochłania do reszty czas wolny...szycie, gotowanie, czytanie, bieganie, podróżowanie, muzykowanie i wszystko to co z takimi przekazami medialnymi jakie przytoczyłaś nie ma nic a nic wspólnego...A poza tym rozsądny człowiek umie oddzielić ziarno od plew :)
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Smutne, ale prawdziwe: kierują nami media, życie to istny wyścig szczurów, tabletki są na wszystko - szkoda. Dziś do prawdziwego spokojnego życia potrzeba kochającej osoby i własnego kawałka na ziemi. Najlepiej głuszy...

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację, świat zdziadział i pędzi do przodu jak szalony, nawet koła nie dudnią jak dawniej tylko urywanym rytmem. Reklamy, byle jakie programy w telewizji, przemoc, pokazywanie drastycznych wypadków i szukanie sensacji, to nasza codzienność. Pozdrawiam, lepszego jutra życzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzeba mieć świat wewnątrz siebie, w którym można się skryć przed wszechogarniającą głupotą. A jeśli jeszcze widzisz, że twoje dzieci też się odcinają od tego chłamu i pomału znajdują swój świat niekomercyjny, to trzeba być szczęśliwym. A najlepiej czasem wcale nie włączać telewizora i nie psuć sobie humoru. Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
  8. staram się izolować od tych wszystkich informacji, najczęściej słucham muzyki, lub rzadziej oglądam filmy. Zdecydowanie wolę ciszę.. :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wierz mi lub nie, ale mnie to nie rusza. Z reklam, to ja, oczywiście, lubię ładne obrazki, typu "pupa w bieliźnie", ale nigdy nie pamiętam, kto tę bieliznę produkuje. Rejestruję tylko to, czym jestem zainteresowany. Poza tym atak reklam jest ograniczony tym, że nie mam w domu gadającej skrzynki, znaczy mam, ale bez anteny, służy mi do oglądania DVD. Dlatego wcale nie czuję się przytłoczony. Powiem Ci jednak, co mnie sprawia kłopot i przyprawia o wściekłość: Jeżeli już chcę coś kupić, to mam określone wymagania, co do produktu. I ja nie mogę dokopać się w materiałach reklamowych do interesujących mnie danych. To mnie przyprawia o prawdziwą wściekłość, bo powiedz mi Hanno, nie wkurzyłabyś się, gdybyś chcąc zmienić operatora telefonicznego, nie mogła się doprosić o jasną i czytelną tabelę opłat? Ile kosztuje minuta w sieci, ile na linię naziemną, ile do UE, a ile do USA? Naprawdę, teraz przestali to podawać w prospektach i w sieci, chrzanią mi tylko o 100 minutach gratis, które mam gdzieś, bo to dla mnie raptem 4 rozmowy i interesuje mnie, jak płacę poza tym czasem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio też o tym myślałem, święta racja

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba nauczyć się odbierać ten telewizyjny świat tak żeby nie zwariować. Przesiewać w głowie info i nie zajmować się duperelkami. One nic nie dają poza praniem mózgu. Świetny post. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Reklamy robią nam sieczkę z mózgu, jak z piosenki "reklama, reklama pranie mózgu już od rana". I co najgorsze nawet nie wiemy kiedy zacznie mam siekać głowę

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Haniu! Przyszło nam żyć w czasach dobrych dla cwaniaków, kombinatorów i ludzi bez skrupułów.Oni maja teraz swój czas. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj
    Ja dziś o wartościach w życiu człowieka mam. Nachodzą mnie często myśli, co jesteśmy warci tu i co zostawimy po sobie kiedyś...
    Jak żyć, aby być szczęśliwym i dobrym dla ogółu...?
    Pozdrawiam mile :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jantoni341.bloog.pl23 października 2012 16:30

    Na szczęście nie daję się zwariować, a jak chcę,
    to sam sobie funduję kryminałek z ANX-a
    i nikt mnie nie kreuje.
    Pozdrawiam
    LW

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nigdy nie byłam podatna na newsy telewizyjne ani na reklamy. owszem, oglądałam, czasem mnie to i owo wkurzało, pisałam o tym na poprzednim blogu.... teraz nic nie muszę. nie muszę włączać telewizora, a jeśli już, to oglądam tylko to, co mnie interesuje.
    wyciszyłam się i żyję w innym świecie. już nie w matrixie. pozdrawiam haniu serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mój sposób na głupotę programów telewizyjnych to ignorować je, a najlepiej wyłączyć telewizor i zająć się czymś ciekawszym. Większą swobodę wyboru daje internet - tam oglądam to co chcę, a w tv to co narzuca mi program.

    OdpowiedzUsuń
  18. Masz racje Haniu, papka jest straszna. Ostatnio słyszałam, że jakieś dekodery trzeba kupować, bo coś tam zmieniają jakieś sygnały. Nie zrobiło to na nas wrażenia. Jeśli pewnego dnia będziemy mieć tylko śnieżyce, to wystawimy go na złom. A jak już widzę jakis polityków lub celebrytów to wyłączam. Nie mam czasu na nich. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Na szczęście Haniu w tym całym zgiełku znajduję swój mały zakątek... To rodzina, hobby takie jak pisanie, czy fotografowanie i garstka znajomych i przyjaciół:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlatego tak ważne jest posiadanie własnego, prywatnego świata. Inaczej, po większej dawce "ważnych Informacji" jakimi jesteśmy zalewani przez wszelkie media, można popaść w depresję, bądź szaleństwo, bądz normalnie powiesić się z rozpaczy/strachu/niemocy!
    Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś, wszystkimi kończynami.
    Serdeczności Haniu!

    OdpowiedzUsuń
  21. Najprościej byłoby całkowicie się wyłączyć. Nie czytać pracy, nie włączać telewizora i nie czytać wiadomości w portalach internetowych i nie wdawać się w wymianę poglądów "u cioci na imieninach". Nie każdy może tak żyć. Ja również podejmuję ten sam temat, ale nie spodziewam się osiągnięcia jakiegoś pozytywnego efektu. Pozostaje uczyć swoje dzieci i samemu konsekwentnie stosować zasady selekcji informcji.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Haniu, Twoje refleksje i odczucia dokładnie pokrywają się z moimi...Czasem mam wrażenie, że żyję w jakimś niewyobrażalnym matriksie...

    OdpowiedzUsuń
  23. Fantastyczna opowieść, lubię odkrywać takie teksty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam taki sam stosunek do reklam jak Ty.Niektorych wogole nie rozumiem.Podobno im glupsza reklama tym wiecej przyciaga do produktu ktory reklamuje.Mnie sie tylko jedna jak do tej pory podobala.To bylo bodajze o stacjach Statoil.Ze tak niby wszystko mozna kupic na stacjach Statoil.I ta pani z reklamy byla bezbledna.Otacza nas plastikowy swiat.Juz te apteczne rarytasy ktore sa reklamowane,przyprawiaja o bol glowy,a co dopiero jakbysmy to wszystko chcieli zazywac to by bylo smiesznie zatrucie murowane.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Grunt, że niewierny wrócił, przeprosił i śmiga by Ci życie ułatwić.

    co do opinii... takie jest prawo buszu - jeżeli ludzi nie będzie interesować skandal u gwiazdy, która z tym tu i tam robi to i to to media przestaną się ekscytować i tematykę taką poruszać. Lepiej mówić o kontrowersjach, bo jest zdecydowanie bardziej chwytliwe.

    OdpowiedzUsuń
  26. A wszystko to napędza biznes. Bezwzględny, oszukańczy, ogłupiający. Wszystko mozna sprzedac, wszystko /prawie/ mozna kupic, to tylko kwestia ceny. Bo nie człowiek sie liczy. Wartości się zdewaluowały.....

    OdpowiedzUsuń