Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 15 listopada 2012

Cofnąć czas, cofnąć słowa



Są 4 rzeczy których nie można cofnąć. Kamień..., który został rzucony. Słowo...,które zostało powiedziane. Okazja ... której się nie wykorzystało. Czas... który przeminął.
(Krystyna Janda, Różowe tabletki na uspokojenie)


Człowiek znajduje  się w oku cyklonu nazwanego życiem. Doznaje uczuć i emocji, które targają nim  niczym  wiatr banderą. Często nie ma czasu zastanowić się nad własną reakcją. Pięknie jeśli  spotykają go miłe wydarzenia, gorzej gdy te przykre. Każdy z nas znalazł się zapewne  w sytuacji  kiedy wypowiadał jak mantrę życzenie - gdyby tak można było cofnąć  czas….lub słowa. No, cóż. Gdyby to było możliwe, to  staruszek  czas  nigdy  nie  wyrósłby z okresu niemowlęctwa a ludzie  pozostaliby  niemi  do końca  swoich dni. Człowiek  rodzi  się  do  popełniania nieustannych   błędów ale i do dokonywania genialnych posunięć.  Dziwna, złożona  istota obdarzona  rozumem a używająca  go bardzo oszczędnie, przynajmniej  w niektórych sytuacjach. Często jego postępowaniem kieruje przypadek . Bezmyślność  prędzej czy później się zemści, zemsta smakująca  jak ambrozja  z czasem traci smak a  gniew czy frustracja są  bronią zwróconą przeciwko sobie. Jesteśmy tylko ludźmi. Poddającymi  się nastrojom, dającymi  upust uczuciom. Czasem  wykrzyczymy  w gniewie słowa,  które  zaciążą na naszym sumieniu na długie lata. Słowa mające kogoś celowo  zranić czy  upokorzyć. Czy daje to ulgę?  Być może. W  danym  momencie , wobec  osoby, która wydaje się być naszym  wrogiem, bądź jest nim w istocie. Jeśli  się mylimy i czas weryfikuje przykre fakty, to choć często uzyskujemy  przebaczenie,  to i tak  prędzej czy  później  do  głosu dojdą wyrzuty  sumienia.  Słowa  są  potężną siłą. Mogą człowieka wznieść w  przestworza ale też i wepchnąć  w czeluść piekielną. Kierują całym naszym  życiem.. Coś  niewidzialnego, coś czego nie  można dotknąć, ma siłę rażenia najpotężniejszej  broni. A  jak  pokazuje historia, człowiek zabawia się bronią jak małpa karabinem. Bezmyślnie i chaotycznie a efekt bywa nieprzewidywalny. Ponieważ wyjeżdżam na weekend  to zostawiam Wam wierszyk.




Nalej  przyjacielu  złocistego rumu
Niech zaszumi w głowie, pozbawi rozumu
Nalej przyjacielu, śpiewajmy do rana
Niech ten napój Bogów ciurkiem leci z dzbana.


Na bok wszelkie troski, małe utrapienia
Nalej przyjacielu, niech nam świat się zmienia
Niech odzyska barwy i skryje kłopoty
Nalej przyjacielu, niech zginą tęsknoty.


Niech rozkoszny szmerek rozlegnie się w głowie
Pijmy przyjacielu za to nasze zdrowie
Kiedy dzban już pusty a na dnie kropelka
Rum nam wywietrzeje, minie radość wszelka.


 


35 komentarzy:

  1. Refleksyjny post. Chyba - wbrew zasadom - oglądałaś telewizję. Teraz tam dużo, a może i więcej, niepotrzebnych słów.
    Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  2. To, co porobiło się jeżeli chodzi o słowa, to... szkoda słów :))))Ludzie kompletnie przestali liczyć się ze słowami i nie szanują ich. Rzucają słowa na wiatr i nie biorą za nie odpowiedzialności. Nagminne zjawisko a mnie z nim nie po drodze. Zawsze mi powtarzano: Myśl zanim coś powiesz, a jak powiesz to weź za to odpowiedzialność.
    Bardzo mi się podoba wiersz z rumem w tle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak z wiersza wynika, nie na długo mozna zalac troski, złe wspomnienia. A słowa? Te złe, usłyszane bolą długo. Ale pewnie bardziej te wypowiedziane w złych emocjach. Kiedy to nad rozumem zatriumfował język. A każdemu kiedyś pewnie się to zdarzyło. Jak pisał Stefan Zweig: "żadna wina nie jest darowana, dopóki pamięta ją sumienie". Oby tylko tego sumienia nikt w kąt nie wepchnął..... Serdeczności, Haniu :))

    OdpowiedzUsuń
  4. W życiu lepiej kierować się rozsądkiem niż emocjami, inaczej możemy tego żałować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Haniu, trunek nie jest też dobrym doradcą. Na chwilę złagodzi niepotrzebnie emocje...Przypuszczam, że prawie każdemu przytrafiło się "chlapnięcie" niepotrzebnego słowa.
    Jesteśmy tylko ludźmi. Nie istotami idealnymi.
    Życzę miłego, spokojnego weekendu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. no tak... aż się zadumałam. Nostalgicznie się zrobiło...
    pozdrawiam serdecznie!

    cafetime.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. ...niczego nie da się cofnąć... czasem to dobrodziejstwo, czasem nie, ale najważniejsze w życiu jest to, by ŻYCIU dać szansę:)
    Miłego weekendu!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba większość z nas wypowiedziała kiedyś słowa, których później żałowaliśmy. Trzeba je ważyć bo wiele szkody można narobić.
    Po wierszyku domyślam się jak planujesz spędzić weekend:-)
    Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Słowa jak strzała,
    jednak gdy wystrzeli
    w locie jej nie chwycą
    orszaków anieli

    Grot się zakotwiczy
    tak bardzo głęboko
    nie odleci pamięć
    niby ptak, wysoko...

    Rozkoszny szmerek
    rozgości się w głowie
    czasem też potrzebny...
    gdy nie dość po słowie...

    Miłego B.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ze słowami jest trudna sprawa. Są takie, które powinny paść...
    Ale są też ludzie, którzy nie docenią, że ktoś czegoś w gniewie nie powiedział lub potraktował ich dyplomatycznie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej denerwuje mnie słowotok - wyzbyty sensu i..gramatyki:)

    pozdrawim ,Haniu i zyczę przyjemnosci na weekend.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słowem najłatwiej jest zranić, niestety.
    Serdeczności Haniu!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ważyć słowa, to , moim zdaniem, najważniejsze. Nie dawać się ponosić emocjom, zaraz mi ktoś powie, że nie zawsze się da. Nie zawsze, fakt, ale trzymanie jęzora na wodzy jest również sztuką...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj zdarzały się: I mocne słowa, i przeprosiny i wyrzuty sumienia...
    Pozdrawiam Haniu i życzę miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ważne, zeby nie powtarzać tych samych błędów
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Rachunek sumienia, żal za grzechy, i mocne postanowienie poprawy. Dobranoc Hanna-;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Słowa mają wielką moc, mogą czynić dobre rzeczy i wręcz przeciwnie. Nierozważnym słowem i trwaniem w błędzie w imię źle pojętej dumy można coś zniszczyć i napytać sobie biedy. Przeprosiny i skrucha czynią cuda, ale jak ktoś jest na to zbyt dumny ze swego wiatru zbierze burze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Serus Haniu.
    Gdyby nic nie mówić
    powiedzą niemowa
    gdy mówisz do obcych
    to też trudna mowa

    W tedy bardzo łatwo
    jakąś gafę strzelić
    która się rozniesie
    Ty się nie wybielisz

    Ucałowania Włodek Wojak

    OdpowiedzUsuń
  19. niczego nie można cofnąć i może to lepiej. przeszłość, jakakolwiek ona była nauczyła nas tego, co teraz umiemy. ja jestem pogodzona i nie żałuję niczego, ani dobrego, ani złego. to co zrobili inni i co zrobiłam ja - to właśnie mnie ukształtowało taką, jaką jestem. dobranoc, hanno

    OdpowiedzUsuń
  20. To , że słowo może zniszczyć i zranić - wiadomo . Ale nigdy nie rozumiem dlaczego ktokolwiek tak postępuje . Komu sprawia przyjemność krzywdzenie innych z premedytacją . Rozumiem - w emocjach wykrzyczeć jakieś pretensje .
    Pozdrawiam Haniu .Aromatyczna

    OdpowiedzUsuń
  21. Przykre, ale bardzo prawdziwe. Rozumien, ze wszyscy jestesmy tylko ludzmi, mamy prawo od czasu do czasu stracic panowanie nad soba i powiedziec za duzo. Niestety dla mnie powazniejszym problemem jest, ze potem tak trudno jest ludziom wydusic zwykle "przepraszam"...

    OdpowiedzUsuń
  22. Wydaje mi się, że równie okrutne są słowa napisane. Na przykład jakieś listy z bezpodstawnymi oskarżeniami, wyrzutami. Bo wprawdzie papier wszystko wytrzyma, to z niego nie znikają te przykre słowa.
    Serdecznie Cię pozdrawiam Hanno.

    OdpowiedzUsuń
  23. Witaj Haniu! Mam tę książkę Krystyny Jandy. Często wracam do niej, bo bardzo lubię autorkę,a i pięknie, mądrze pisze. Haniu dziękuję za fajny wierszyk na weekend.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo piękny wiersz, ale koniec żałosny, bo rum wietrzeje i radość znika? Słowa często bolą, ranią, albo tkwią w człowieku wiele lat. Mam kilka takich, szczególnych słów, wypowiedzianych przez różne osoby, a że jestem dość wrażliwa, przechowuję je w pamięci. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nieraz będą zdenerwowanym nie jesteśmy w stanie zapanować nad tym co mówimy

    OdpowiedzUsuń
  26. Zadnych rozowych tabletek i rumu na smutki! Smutki musza odejsc...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie stety rozumiemy to dopiero po czasie .

    OdpowiedzUsuń
  28. Człowiek choć rozumny zdarza się, że mało korzysta z tego rozumu. "Palnie" coś nie zastanawiając się, że krzywdzi słowem drugiego. Często obserwujemy takie sytuacje wśród polityków.
    Moc serdeczności i buziaczki:-*) B & S

    OdpowiedzUsuń
  29. Klik dobry:)
    Myślę, że słowa można cofnąć, tylko nie każdy to potrafi.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Niechaj Haneczka też wypije z nami,
    Kurdesz, kurdesz, nad kurdeszami!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. jantoni341.bloog.pl17 listopada 2012 13:14

    Chociaż wciąż pracuję głową,
    reaguję... odruchowo.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  32. ja dodałabym, że nie można cofnąć łzy, która już upadła....

    OdpowiedzUsuń
  33. Człowiek jest istotą emocjonalną i dlatego czasem zdarza mu się powiedzieć za dużo. Ważne jest, aby umiał się do tego przyznać i kiedy trzeba-przeprosić...

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj
    A co z przebaczeniem, zapomnieniem i szacunkiem?
    Pozdrawiam na miły tydzień :)

    OdpowiedzUsuń