Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 12 listopada 2012

Spacer i smuteczki



W niedzielę pojechaliśmy na małą wycieczkę. Pogoda  piękna, natura wzywa, żyć nie umierać. W lasach liście wabiły cudownymi barwami, spłoszyliśmy 3 sarenki. Odeszły na bezpieczną odległość i nadal się wypasały choć jedna z nich patrzała czujnie w naszą stronę. To już chyba ostatni tak piękny dzień jesieni.



A dzisiaj…
Dziadek zachorował. Obserwuję go od dłuższego czasu i widzę, że niknie. Jest coraz szczuplejszy, choć apetyt ma niesamowity. Coraz słabszy, choć się nie poddaje. Siedziałam u niego prawie cały dzień. Wspomina a ja słucham. Zabawiam , żeby zapomniał o dolegliwościach a w duszy czuję niepokój. Opowiadam co czeka nas na wiosnę, mówię o wspólnych planach. Uśmiecha się tylko ale w oczach widzę smutek. I to mnie najbardziej martwi. Oprócz niego, nie mam tu prawie nikogo. Właściwie tylko z nim utrzymuję bliski kontakt. To ostatni z braci mojego nieżyjącego już Teścia. Lubi jak zwracam się do niego Dziadek i tak też robię, choć właściwie jest moim Ujcem jak to tu mówią.
Pogoda też nie nastraja optymistycznie. Ponura i deszczowa. Nad stawem unosi się mgła, czasem słychać plusk ryb. Poodwiedzam teraz Wasze blogi, poczekam na powrót męża a wieczorkiem skoczę zobaczyć jak ma się mój podopieczny. Oby lepiej. Twardy z niego człowiek, całe życie ciężko pracował ale dobry humor go nie opuszczał. Nie miał łatwego życia i dopiero  teraz „na stare roki”  jak mawia, jest mu dobrze. Chociaż tyle i aż tyle.

Pozdrawiam Was serdecznie.


Panta rei, wszystko płynie,
Czas, obłoki, bystra woda
Gdy przeglądasz się w jej źródle
Myślisz czasem ,trochę szkoda.

Czas miniony, teraźniejszy
Tak upływa z każdym rokiem
A ty patrzysz w źródło wody,
Ścigasz nurt jej łzawym wzrokiem.

Woda szumi, bystro płynie
Ona nie ma wspomnień wcale,
Ty człowieku nad nią siedzisz
I z goryczą szepczesz  żale.

Chciałbyś czasem tak jak ona
Pędzić wartko bez postoju,
chciałbyś lecz nie możesz płynąć,
życie nie da ci spokoju.





38 komentarzy:

  1. Witaj Haniu!
    Czytając Twój post łezka się w oku zakręciła. Starość, to okres naszego życia, który bardzo często napawa smutkiem...
    Dziadek otoczony przez Ciebie opieką, docenia i przyznaje, że dopiero teraz jest mu dobrze, kiedy życie powoli dobiega końca.
    Ty przeżywasz i czujesz, że Jego czas kończy się. Zawsze w Nim miałaś podporę, tym bardziej to smutniejsze. Niestety, panta rei...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj
    Dla Dziadzia- zdróweczka życzę, a Tobie weselszych kolejnych dni.
    Będzie dobrze :)
    Pozdrawiam ciepluteńko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że Twojemu Dziadkowi będzie lepiej, że poczuje się lżej. Pogoda koszmarna, ja też mam podły nastrój. Nienawidzę listopada. U mnie melancholia nie kończy się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zdjęcia naprawdę piękne, aż się chce przejść po tych lasach.

      Usuń
  4. jantoni341.bloog.pl12 listopada 2012 16:01

    Pozdrowienia ślę dla Dziadka,
    niech ma humor, do ostatka.

    Przepraszam, że tak "obcesowo".
    Życzę jak najdłuższych lat życia.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka szkoda ze tu u mnie nikt nie ma czas by trochę ze mną posiedzieć. Wszyscy się gdzieś spieszą aż sami będą na moim miejscu a ja już po drugiej stronie lustra.

    OdpowiedzUsuń
  6. Starsze pokolenia jako skarbnice wiedzy są doceniane często za późno. Haniu, rozmawiaj z dziadkiem, ile się da.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Choroba nigdy nie nastraja optymistycznie, ale Dziadek ma szczęście, że jesteś :-))) No i mnie się cieplej robi, gdy pomyślę o Tobie i o tym, co dajesz Dziadkowi. Więc nie taka straszna ta jesień.
    To skoro już wyszliśmy z jesiennego przygnębienia, teraz proponuję się odnieść do wiersza, ale zrobię to za pomocą motto, które zamieścił na swym blogu Nitager:
    "Wszystko płynie... Ale nie sądzę, żebym to wszystko chciał wyłowić! "

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziadek ma szczęście, że jesteś przy nim. Życzę dziadkowi zdrówka.
    Pozdrawiam:))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesień ma swoje prawa, ta życiowa też. Nie jesteśmy w stanie tego zmienić. Wierszyk bardzo melancholijny i jak zwykle - cudowny.
    Pozdrawiam. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jesień bywa smutnawa, mokra. To ludziom też się udziela, szczególnie starszym osobom. Niczego nie zatrzymasz na siłę Hanno..będzie co ma być. Z Dziadkiem możesz jeszcze kolejną wiosnę witać... TEGO wam życzę oczywiście:)B.

    OdpowiedzUsuń
  11. Haniu ja też życzę dziadkowi zdrówka. On wie, że zawsze może na Ciebie liczyć i to też trzyma go przy życiu. Zdjęcia śliczne, a wiersz to chwila zadumy nad życiem. Śliczny. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  12. ...jesień życia dziadka nie jest aż taka smutna, ma Ciebie, ogrzewa się w cieple Twej troski i miłości, odczuwa zadowolenie ze swojej jesieni...i to jest najważniejsze. Piszesz "panta rei", a ja Ci napiszę "Carpe Diem" Haniu, dla siebie i dla dziadka!
    Kreślę pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo zdrówka dla Ciebie i dla Dziadka Hanno

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla ujca dużo zdrówka i mam nadzieję, że to tylko jesienna chandra. Wiersz ciekawy... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Może to tylko jesień... Dziadek nie jest sam i z pewnością docenia to, że jesteś w pobliżu :)Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczęśliwi,że się macie - na każdego pora...ale ważne, by czas dobrze wykorzystać...Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. ja mogę tylko powtórzyć: "dobrze, że dziadek ma ciebie". wiem, że ci smutno, ze ci żal, bo dziadek stary jest i wszystko możliwe. i kiedy przyjdzie to najgorsze, no bo przecież przyjdzie, nie ma co ukrywać, to tobie będzie smutno i żal - a jemu lżej, bo będziesz ty. pozdrawiam was oboje:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Starość nikogo nie nastraja podobnie do życia jak młodszego. Ale niczego co w życiu nie można żałować, bo i tak się nic już nigdy nie wruci. Co było to było i trzeba było korzystać zdobrodziejstw młodości jak tylko
    były okazje. Dzisiaj nawet namawianie na spacer nie ma sensu, bo stary sam wie, że to już nie samopoczucie, a wewnętrzna niemoc ciała. Teraz Haniu możesz komentować bez obawy, bo poprawiałem wg. wskazówek Basi.
    Ucałowania Włodek

    OdpowiedzUsuń
  19. Smutno mi... Dobrze Haniu, ze dziadek ma Ciebie, ma dla kogo wspominac i zwyczajnie pogadac. Tak czesto starosc jest rowniez samotnoscia...

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że dziadek ma Ciebie i Ty jego. On nie czuje się taki samotny a Ty spełniasz najcudowniejszy dobry uczynek:-)
    Moc serdeczności i buziaczki:-*) B & S

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna jesień,
    a Dziadkowi miłe Twoje towarzystwo się trafiło na stare lata ...

    OdpowiedzUsuń
  22. jesień dla wielu...
    jak zwykle wiersz oddaje klimat

    OdpowiedzUsuń
  23. Trzeba mieć nadzieję, że to listopadowe dni tak źle wpływają na dziadka. Z wiosną znowu będzie dowcipkował i zabawiał Cię opowieściami:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzięki Kochana Hanno i cudownego dnia:-*) B & S

    OdpowiedzUsuń
  25. Po smutkach przyjdzie radość. Tego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Panta rei... dobrze, że dziadek ma Ciebie i dobrze, że tak pięknie się nim opiekujesz :)Podziwiam :)
    Zdjęcia podniosły mi nastrój. Uwielbiam takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie każdy na starość ma taką podporę ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Haniu! Zazdroszczę Ci tych sarenek. A dziadek, dobrze, że ma Ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Rano mgły, wieczorem to samo, ale wczorajszy dzień był słoneczny i bezwietrzny, na chwilę zapomniałam, że to listopad, szczególnie, ze pchałam wózek z Pyziolkiem :)
    Przykre jest to co piszesz, bo człowiek w takich sytuacjach jest bezsilny gdy widzi jak druga osoba powoli gaśnie..Starość ma swoje prawa i różne oblicza, dobrze, że Dziadkowa nie ma oblicza samotności- jesteś przy Nim a to ważne :)
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękną mamy jesień. Dziś tylko Cię serdecznie pozdrowię, bo bardzo boli mnie głowa.

    OdpowiedzUsuń
  31. O jak dobrze Heniu, że choć u Ciebie mogę tą jesień zobaczyć. Wstaje jest ciemno, wracam jest ciemno, a reszta dnia w zamkniętych pomieszczeniach :).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Hanuś, takie sa nasze koleje zycia. To że dziadek chudnie o niczym nie świadczy, najwazniejsze że ma apetyt, masa ciała na starość spada, bezruch a raczej brak ruchu jest tego skutkiem. Pomyśl, on jest szczęśliwy że ma taką synową, że nie jest sam i czuje się trochę ważny, potrzebny, choćby do wspolnego pośmiania i pogadania. An choć przerażona, była szczęśliwa, naprawdę szczęśliwa, że zdążyła poznać tylu wspaniałych ludzi jak dla przykładu Ciebie, nie tylko dla Twojej nieprzeciętnej urodu nazywała Cię HANNA CUDNA. Nie smuć się prosze, nawet nie wiesz jak jesteś BOGATA, bogata w dobro jakie dajesz innym. Być może Dziadziu trzyma sie jak może bo nie chce Ciebie zawieść, bo wie jak jest dla Ciebie ważny. Jeszcze niejedna milą chwilę spędzicie razem.

    Pozdrawiam Hanno Cudna

    OdpowiedzUsuń
  33. Jesień jest piękna...zwłaszcza na fotografiach...Jesień życia nie zawsze jest taka...Przykro mi z powodu choroby Dziadka...tak drogiego Twemu sercu. Życzę Mu dużo zdrowia a Tobie dużo siły i optymizmu, pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Haniu, dzięki Tobie Dziadek nie jest sam... Podziwiam, sama wiesz jak to dzisiaj jest. Najbliżsi zapominają, albo nie mają czasu, albo i albo, wymówka sama się znajdzie. Jesień tak jakoś nastraja, że włącza się przemijanie, retrospekcja i w ogóle jakieś "doły" zaczynają dopadać...
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. To prawda, życie nie daje czasem spokoju.... Smutno sie zrobiło, trochę refleksyjnie. Pozdrawiam serdecznie, Haniu, starszemu panu zycze zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Witaj:-). Gdyby nie Twoja pomoc dziadek by... lepiej nie krakać. Haniu, nie unikniemy przeznaczenia... Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń