Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

środa, 5 grudnia 2012

Nic nowego


Wstałam dzisiaj raniutko a za oknem nadal śnieg  i niebo takie ponure. Te chmury zwiastują dalsze opady


Wysypałam ziarno dla ptaków i przez okno kuchni obserwowałam czy przylecą. Najpierw z wizytą  wpadły sikorki. Jedna grubiutka rozbawiła mnie do łez. Szybka mimo widocznego brzuszka i waleczna. Dlaczego waleczna? Ano, po raz pierwszy zagościł u mnie na tarasie kos. Skakał kolo karmnika i przeganiał sikorki.  Mój pupil! 
Kto by pomyślał, że taki z niego egoista. Sikorka umykała a za chwilę już była za jego ogonkiem i podkradała ziarna. Zanim pobiegłam po raz kolejny po aparat, ważniaczki już nie było. Została jedna sikoreczka, która karnie czekała na swoje miejsce  kolejce.. 


Dobrze jest się zatrzymać na chwilę. Nie oglądać smutnych czy wkurzających wiadomości. Poobserwować ptaki, pójść na spacer z Lejką. Wróciłam zmęczona a Lejka padała na pyszczek. Zimnoooooo!


Potem to już rutyna. Obiadek dla dziadka, osobno dla nas. Ani się obejrzałam niebo zmieniło swoją szatę. 





A teraz zapraszam . Cieplutko i miło.
 
 

36 komentarzy:

  1. ...a u nas buro...i nawet kominek, gdybym go miała, nie rozjaśniłby paskudy za oknem...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, usiadłabym z Tobą przy tym kominku;))

    OdpowiedzUsuń
  3. pada....nie wiadomo co to jest nawet. jak ja nie lubie takiej pogody...w dodatku musze wtedy siedzieć w domu, ech....

    OdpowiedzUsuń
  4. U Was to porządnie napadało :-)
    U nas trochę i po 24 godzinach plucha i buro...
    Taki ciepły kominek , to lubię :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę....i nie wierzę że to tegoroczna zima. U mnie jak na razie szaro chłodno 1C i ani grama śniegu i dobrze. Ptaszki dokarmiam już od miesiąca razem z wnusiem..:))) masz rację że to wielka przyjemność obserwować naturę.
    Pozdrawiam cieplutko i serdecznie. Jola

    OdpowiedzUsuń
  6. Już jadę. Nie zamykaj drzwi, bo nie będę miał wolnych rąk [ niosąc upominki]. :-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak u Ciebie tak milutko, to i my się wpraszamy:-)
    Nasze sikoreczki jeszcze bardzo nieśmiało podlatują. Natomiast są bażanty, które chodzą swobodnie po ogrodzie.
    Serdeczności:-*) B & S

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiałam ten magiczny przedświąteczny czas. To poranne wstawanie i pójście na mszę roratnią i to niezależnie od pogody. A kiedy śnieg, to tym lepiej. Teraz z moją chorobą, tu w domu się cieszę z tego, że chociaż mam ciepło. Ze względu na koty ja ptaki nie dokarmiam. Bardzo fajne te zdjęcia Hanna. Mój kominek na samym dole mojego domu czeka na mój powrót do zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przedświąteczne zacięcie reportera przyrody u Ciebie zauważyłem Haniu. Fajne fotki, a kominek szczególnie ciepły.
    Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  10. jantoni341.bloog.pl5 grudnia 2012 20:19

    Rano trochę prószyło,
    ale nie gwazdki,
    lecz kropelki lodowe,
    a popołudniu nie było
    nawet śladu wilgoci.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajnie, masz kominek. U mnie też zimowo. Ptaszki przylatują do swojej stołówki. Miło popatrzeć. Uściski wieczorową porą.

    OdpowiedzUsuń
  12. przytulny kącik przy tym kominku, zwłaszcza jeśli za oknem są takie chmury :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojeeej ;) ale ci zazdroszczę tego śniegu !To jest zima ze swoim urokiem właśnie. U mnie plucha deszczowa niestety :) A przy takim kominku chętnie bym podrzemała, możesz być na przeciwko:))) Miłego :)B.ps. zdjęcia suuuper wykonane :)brawo !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale pieknie! Cudna masz zime za oknem Haniu! A kominka to zazdroszcze strasznie, wlasnie tego mi w domu brakuje najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie dopiero dzisiaj zrobiło się biało. My wywieszamy słoninkę dla sikorek i często z mężem je obserwujemy, a pewnego razu (wyobraź sobie) słoninkę naszym sikorkom ukradł ... dzięcioł!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. To właśnie lubię : kominek, po maluszku naleweczki domowej i dobra książka. Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Przy kominku jest cieplutko pozxdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. jakże chętnie skorzystałabym z zaproszenia Haniu, miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wczoraj padał u nas śnieg a dziś od rana mróz -8stopni. Też dokarmiam ptaszki, uwielbiam je obserwować przez okno balkonu. Sikorki są bardzo waleczne i nie dają się tak łatwo wystraszyć. Oprócz sikorek, wróbli i dzwońców przylatuje do mojego karmika również para gołąbków...tylko sikorki się ich nie boją i "podkradają" ziarenka za ich plecami. Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja z przyjemnością na fotelu usiądę,żeby się ogrzać

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękny wschód słońca , a kominek cieplutki, to raj dla leniucha takiego jak ja. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  22. No to grzejmy się ciepłymi myślami i uśmiechami :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj po tych 12 godz. na dworze posiedziałabym przy takim kominku,ale na sam widok jest mi ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie też napadało nieco białego puchu, cieszę się jak dziecko. Masz rację z tym odcięciem się od wiadomości, co tylko nas drażni. Gdybym jednak jeszcze umiała zastosować owe rady

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie nareszcie też biało, uwielbiam zimę przez okno:)))) Wlasnie wczoraj kupilam domek dla ptaków bo wieszanie na galęziach w siateczkach zmusza je do ciąglego fruwania na gałęzie, przed kominkiem od kilku dni mam przepychanki z kocurkiem bo rozwala się przed i nie da przejść:))) Szkoda że dni tak szybko mijają, ale jeszcze miesiąc i dnia będzie przybywało. Zdjęcia miłe, a sikorka na głodną nie wygląda ;)))

    ciepłego wieczorku

    OdpowiedzUsuń
  26. Największy szok termiczny przeżywam, kiedy ściągam z siebie kołdrę rano. Padam z nóg, dobrej nocy ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj Haniu! Fajnie masz z tymi ptaszkami. Sikoreczka urocza. Haniu masz rację lepiej na ptaszki niż słuchać....... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Zimno..., być może ma to coś wspólnego z tym, że mamy grudzień :-)))
    U mnie też zimno, ale to nic, bo gdy zrobiłem sobie wycieczkę na zachodnie wybrzeże Irlandii, nad Atlantyk, tam to się wściec dopiero chciało..., pogoda zmieniała się co pół godziny, taki był wiatr, oczywiście znad Atlantyku, więc mokry i zimny.
    Lejce nic nie będzie..., doceni zalety bycia lokatorem domu u Hanny :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękna zima przyszła, po pięknej jesieni : )


    Witam i pozdrawiam po długiej przerwie - Kamil

    http://p-poezja.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zazdroszczę Ci kominka.
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj
    Cudny ten kominek :) czyżby jedno miejsce dla mnie tam było? :)
    Od rana obserwuję dziś przez okno przylatujące do karmnika sikorki oraz kosa na owoce oliwnika.
    Miły śnieżnobiały, oszroniony widok z okna:) ale dla tych, co na dworze i mrozie- niezbyt sympatycznie.
    Pozdrawiam gorąco ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nic na to nie poradzę, nie lubię zimy...Choć muszę przyznać, że czasami potrafi malować piękne pejzaże...

    Pozdrawiam cieplutko ♥

    OdpowiedzUsuń
  33. Zimo, zimo nie badź okrutna. I u mnie mróz, sadź na drzewach... ale w domciu nie narzekam:D. Nie cierpię zimy. I pomysleć, że urodziłam sie przy minus 23 stopni. Nie nie, nie na dworze sie rodziłam:)). Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Och, kusisz tym fotelem i ciepłym kominkiem!
    może kiedyś w swoim własnym domu... /póki co, marzenia;)/
    pozdrawiam cieplutko

    cafetime.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń