Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 2 grudnia 2012

Pieski,kotki i ...chmury



Odkąd sięgam pamięcią, w moim otoczeniu zawsze  były pieski i kotki. Pierwszego pieska znalazłam w obskurnej bramie. Maleńki, zapchlony i porzucony. Wsadziłam go za pazuchę zimowej kurtki i przyniosłam do domu. Mama , kobieta wielkiego serca zaniemówiła na nasz widok. Piesek piszczał a ja drapałam się niemiłosiernie bo oblazły mnie pchły. I piesek i ja wylądowaliśmy w łazience , gdzie moja kochana rodzicielka poddała nas działaniom higienicznym. W miedzy czasie okazało się, że pieska trzeba było karmić z butelki. Był z nami kilkanaście lat. Później była moja ukochana wilczyca Kama. Do tej pory jak o niej myślę, robi mi się ciepło na sercu. A teraz jak wiecie mam Lejkę. Uroczy kundelek i przyjaciel na dobre i złe. Kiedy leżę na kanapie układa  się za moimi  plecami i dmucha mi  do ucha, kiedy za długo siedzę przed ekranem komputera, to trąca mnie łapką i domaga się uwagi. Rozpuściłam ją jak dziadowski bicz. Mea culpa..

 Moi synowie odziedziczyli słabość do zwierząt. Jeden przygarnął kotka, którego znalazła synowa





Drugi syn wraz ze swoja sympatią zostali opiekunami tych dwóch urwisów 



A teraz o chmurach
Młodszy syn podczas eskapady  w góry zrobił świetne fotki. Ma słabość do wspinaczek i ekstremalnych jak dla mnie wyzwań. Widoki cudne ale nie ma takiej siły na świecie, która zmusiłaby mnie do takiego wysiłku. Wysoko, rzadkie powietrze i duży wysiłek fizyczny. Rozbijanie bazy, wiatr i mróz. Nie mam pojęcia po kim odziedziczył taką pasję ale po mnie na pewno nie. Odetchnęłam z ulgą kiedy  wrócił cały i zdrowy do domu. Ech, ci mężczyźni. Nie mogą żyć bez adrenaliny. Im trudniej, tym lepiej. Masakra. A za oknem śnieg…




Miłego tygodnia


36 komentarzy:

  1. Bo syn ma charakter wojownika:)))Musi... po prostu musi walczyć z przeciwnościami :)Przekochaną morduchnę ma Lejka, a Ty na fotce jeszcze ładniejsza niż na poprzedniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miłego, Tobie Lejce i Sąsiadowi [ chyba teściowa odjechała ?[ :-)))

    OdpowiedzUsuń
  3. jantoni341.bloog.pl2 grudnia 2012 21:57

    Przykro, że nic nie mogę napisać
    na ten temat, ale wychowywałem się
    bez towarzystwa zwierząt,
    ale za to miałem dziesięć lat
    młodszą siostrę.
    Pozdrawiam
    LW

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogłam mieć psa, bo mama się nie zgadzała.Od trzech lat mam Muszkę - jest najwspanialszym kundelkiem na świecie;))
    Zdjęcia śliczne!I syna i Twoje!Też bym nie wlazła!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. W twojej Lejce jetem zakochana od dawna, to już wiesz:)A kociaki to od urodzenia moja słabość mimo,że jako dziecko nie mogłam mieć w domu.Później nadrobiłam i teraz nie wyobrażam sobie bym ich nie miała:) Fotki cudowne, też bym się nie wdrapała;))U mnie też popadał dzisiaj śnieg, takimi dużymi płatkami jak lubię:)teraz ślad jest zaledwie.Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrażam sobie nie mieć żadnego zwierzaka w domu. Tylko przez krótki okres czasu tak było.
    Podpowiem Ci po kim syn ma tą pasję. Jedni pną się w górę, inni zjeżdżają kilkaset metrów w dół. Dalej pisał nie będę:-)
    Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham pieski, kotki... mniej. Kiedyś nawet miałam takiego jednego jamnika.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Za kotami nie przepadam. Natomiast psy zawładnęły moim sercem. A już nasza 4-letnia sunia Kama, bokserka, ze szpetnym choc dla mnie pięknym pyszczkiem, jest moją faworytą. Jest to miłośc odwzajemniona. Piękne są zdjęcia gór. To prawda, że mężczyźni potrzebuja ciągłej adrenaliny. Mój właśnie zapłacił mandat za tę potrzebę....Pozdrawiam, Haniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój syn jest taki sam. Nowe wyzwania, które mnie przerażają.
    Zwierzaki też bardzo kocham. Uściski Haniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie fajne kocie urwisy :-)))
    Dobrze jest mieć takiego pieska na co dzień jako przyjaciela :-)
    Brrr zmarzłabym w tych namiotach w górach,
    ale zdjęcia extra :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ...odkąd pamiętam żyłam w otoczeniu zwierząt wszelakich, obecnie mam 17 letnią psinkę, po niej zaadoptuję ( ze schroniska) kicię, już przeforsowane i postanowione!, bo nie wyobrażam sobie domu bez zwierzęcia...
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem kociarą może dlatego, że mamy podobne charaktery? :-)). Indywidualiści, ot co. Pozdrawiam:-)
    Ostatnio żaden kociak czy psiak do mnie nie zagląda. Nie podrzucają. Po prostu, ale kiedy tak było, przygarniałam biedactwa.

    OdpowiedzUsuń
  13. Klik dobry:)
    Niesamowite te zdjęcia syna. Szkoda, że tak mało pokazałaś, Hanno.

    Pozdrawiam serdecznie i posyłam dla Twojego Syna wyrazy uznania. Ja myślę, że to nie tylko potrzeba wyzwalania adrenaliny. To potrzeba przeżywania głębszych doznań, których nie potrafię nazwać, ale rozumiem i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj
    Podziwiam od zawsze ludzi z pasją :)
    Zwierząt w bloku nie posiadam.
    A co do śniegu, to dziś spadł pierwszy i dobrze, bo lubię zimę :)
    Serdeczności zostawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne zdjecia z gór. Nigdy nie mieliśmy w domu zwierząt, bo na wysokich piętrach nie byłoby im dobrze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie, że macie taką słabość do zwierząt- kocham je i też zawsze przygarniam, znalazłam małego szczurka, jest z nami już 2 lata :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Również mi towarzyszyły psy kundelki przez całe moje dzieciństwo aż do studiów... za kotami nie przepadam...

    OdpowiedzUsuń
  18. Jako dziecko nie mialam psa bo mieszkalismy w bloku, a rodzice (pewnie slusznie) zalozyli, ze dzieciom nie zawsze bedzie sie chcialo wychodzic z pupilem i spadnie to na nich, wiec sie nie zgodzili. Teraz mamy przekochana 4-letnia suczke i ciesze sie, ze moje dzieci beda dorastac z psiakiem w domu!
    A zdjecia syna sa nieziemskie! Sama pisalabym sie na taka wyprawe, gdyby nie to, ze jestem strasznym zmarzluchem! Ale na wypad na narty chetnie bym sie wybrala, pod warunkiem, ze nocleg bylby w cieplym pensjonacie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. rowniez mam slabosc do zwierzakow ale uwielbiam mojego psa i kota ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. jako dziecko miałam psa, potem moi synowie też mieli psa...pozakładali rodziny i ciągle u nich są psy....ja w tej chwili mam kota z miasta, sąsiedzkie, wiejskie koty i psa na przechowaniu! ale na wiosnę zabieram psiaka ze schroniska:)serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jestem kociarą,ale psiara też:))
    świetnie się syn prezentuje na tle gór - grunt to pasja!
    serdeczności dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  22. I ja uwielbiam zwierzaki ,tyle co pochowałam dwa szynszyle ,były ze mną 11lat ,pasja dla ludzi silnej osobowości ,podziwiam ,mnie na samą myśl o wysokości i zimnie zatrzęsło ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam psa i kota na "przechowanie". Teraz nie ma zwierzaków w domu, bo okazało się, że córa ma alergię na sierść...
    A górskie zdjęcia po prostu piękne. U nas wciąż szaro buro, wprawdzie poprószyło, ale zaraz roztopiło się:(
    Pozdrawiam Haniu serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne te dwa urwisy! Do mojej kotki Zoe w amory przychodzi ostatnio piękny pers. Włazi na schody i tarza się na nich rozpylając zapewne w ten sposób swoje feromony.
    Wspaniałe zdjęcie syna i nieziemska wyprawa.
    Promyki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdjęcia z gór naprawdę piękne, ale tęsknię za zimą!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zwierzaczki rozczulające, a górskie fotki niesamowite! Nie dziwię się Twemu synowi, że go tam ciągnie. Nasza córka podobnie zwariowana na tym tle.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kto był w górach i zna ich piękno to potrafi zrozumieć i tych którzy w tak ekstremalny sposób szukają doznań na ich szczytach. Trzeba jednak być młodym i zdrowym Kiedyś muszę policzyć ile psów było w moim długim życiu. teraz mam 4 koty(wysterylizowane) ale nie są u mnie w mieszkaniu. Maja wolność i swobodę a ciepły kąt u mnie w kotłowni. czasem je wpuszczam do mieszkania i pozwalam na pieszczoty, ale one same potem chcą wyjść , bo jak to koty maja swoje własne drogi i upodobania . Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  28. Od dziecka była kocią i psią mamcią, jak mi mówiono. I do tej pory nie wyobrażam sobie życia bez nich, chociaż obecnie - jak odeszła moja 17-letnia ślicznota Tinka już nie mam kogo przytulić i ukochać. To wybór odpowiedzialności, za który płacę jednak bólem i skurczem serca.I wielką tęsknotą. A przez moje życie przewinęło się wiele psin i kotków, które zachowałam w pamięci i w sercu, jak i ich historie życia, oraz wdzięczność za ich bezwarunkową miłość.I to naręcze miłości, jak Kwiaty poniosę dalej, do samego końca.
    Ludzi z pasją, uwielbiających wyzwania , a nawet ekstremę w ich pokonywaniu uwielbiam i otaczam wielkim poważaniem. Mam siostrę, o 16 lat starszą ode mnie, dla której szlaki górskie - są radością i odpoczynkiem od świata. I o dziwo, zawsze wraca z nową porcją sił i nawet zdrowia.Też ma przepiękne zdjęcia z wędrówek i jak tylko spotykamy się - wspólnie oglądamy albumy, a ja słucham siostry opowieści z każdej trasy i spotkań. Niestety, nie podzielam jej pasji. Ja po prostu w górach źle się czuję. Byłabym dla niej tylko kulą u nogi. Ale zapewniam, mam inne pasję, które mnie satysfakcjonują.:)))
    Haniu a to dla Ciebie:misiaczek,buziaczek i &)&&&))&&&)))>---

    OdpowiedzUsuń
  29. Niczego nie mam. Wszystko padłoby z głodu. Uwielbiam podróże.
    Pa:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Haniu! Kotki śliczne, widoki przepiękne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe góry! Pozdrawiam-:)

    OdpowiedzUsuń
  32. zdjecia gorskie cudowne, ale ja tez bym nie mogla, jak sobie pomysle ze nie moglabym sie normalnie umyc to juz robi mi sie nieprzyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Psy i koty są fantastyczne...kochają nas bezwarunkowo i są bardzo miłymi towarzyszami w naszym codziennym życiu. Zasługują na to, abyśmy je kochali i otaczali swą opieką. Zdjęcia z gór wspaniałe. Uwielbiam wędrówki po górach, ale latem. Zimą nie odważyłabym się...Pozdrowienia:)))

    OdpowiedzUsuń
  34. przedostatnie zdjęcie niesamowite. czym jest człowiek wobec potęgi przyrody. a jednak: dali radę :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo lubię koty mamy w domu ,,tofika''jest bardzo towarzyski i kulturalny pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię zwierzęta, mam sunie labradorkę biszkoptową, mieszkam w bloku z dziećmi i wnuczką więc nie mogę mieć więcej zwierzątek. Ładne zdjęcia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń