Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 17 stycznia 2013

Słuchać i ....słyszeć.

(grafika google)


Zastanawialiście się kiedyś jak to jest  słuchać a nie słyszeć?
Ileż to razy opowiadamy komuś bliskiemu o swoich problemach, radościach i przeżytych latach. A ile razy coś z tego  do niego dotarło?
Związki rodzinne. Temat rzeka i to rzeka o rwącym nurcie. 

Kiedyś zastanawiałam się nad tym dlaczego ludzie wiążą się w pary. Pomijając uczucie, jest chyba coś jeszcze. Świadectwo swojego życia. Mieć kogoś, kto wspomni kiedy nas już nie będzie. Kogoś , kto powie „ a pamiętacie  co opowiadał dziadek, rodzice….
Czasem pamiętamy, czasem nie. Wpadało nam to do ucha ale nie zatrzymało się w głowie. Bo życie tak pędzi, bo kłopoty, bo dzieci i ciągła praca. Bo wydaje nam się, że jeszcze mamy czas aby kogoś wysłuchać w skupieniu. A czas jest towarem deficytowym. Nikt nie wie ile  go zostało. Przemija  starsze pokolenie, niby normalna kolej rzeczy ale wydaje się nam, że kochane osoby zawsze będą z nami. A tak przecież się nie dzieje. Z biegiem lat zacierają się rysy twarzy i  ton głosu. Czasem pozostają tylko stare fotografie  i szczątkowe wspomnienia.
Żyjemy w erze nowinek technicznych. Są kamery, dyktafony i aparaty cyfrowe. Utrwalamy na nich nas, nasze dzieci czy wnuki. A ilu z nas chciało zatrzymać w kadrze i na taśmie twarze i opowieści starych ludzi?
Co pozostało   staremu  człowiekowi ?
Ciągłe pożegnania. Przyjaciół z czasu dzieciństwa i młodości, rodziny, która  rozjechała się na drugi koniec kraju. Nie ma komu opowiadać o swoim życiu. Ma poczucie, że zniknie z tego świata a wraz z nim jego uczucia i to jak szedł przez swoje życie borykając się z losem.  Dorosłe dzieci i wnuki zajęte są swoimi problemami a stary człowiek skazany jest tylko na siebie.
Kiedyś nie zastanawiałam się nad tym. Młodość jest zachłanna na życie, nowe doznania i wyzwania. Kochani ludzie są obok nas, coś tam mówią, coś wspominają. Słuchałam niezbyt uważnie, bardziej z grzeczności niż z zainteresowaniem. Tak było z moją babcią. Niewiele pamiętałam z jej opowieści. Prawdziwe zainteresowanie i dociekliwe pytania pojawiły się wtedy, kiedy  nie było  Jej już z nami. Coś dopowiedziała mama, coś odnalazłam w dokumentach. Wtedy tak naprawdę poznałam ją jako osobę i jej świadectwo życia. Uboższe bo opowiedziane innymi ustami i suchymi faktami urzędowych pism. I wtedy postanowiłam sobie, że będę nie tylko słuchać ale i słyszeć.

Tak było z mamą i tak jest z moim stryjkiem nazywanym przez nas dziadkiem. Nie ma już nikogo oprócz mnie, kto chciałby go wysłuchać. Mam czas i cierpliwość. Zaskakuje mnie, czasem rozbawi do łez, czasem  spowoduje smutek. Im więcej go słucham, tym bardziej bliskie są mi jego wspomnienia i on sam. Oglądamy stare fotografie a z każdą z nich związana jest jakąś cząstka z jego życia. Tego, które było. Stary , drobniutki człowiek płynie na fali wspomnień. Twarz nabiera rumieńców, znowu jest młody i silny jak tur, słowa płyną tak szybko jakby się bał, że nie zdąży mi wszystkiego opowiedzieć. Dla niego czas też jest dobrem deficytowym. A ja słucham i słyszę. I powiem wam, że dzięki temu staję się lepszym człowiekiem. Przynajmniej mam taką nadzieję.

43 komentarze:

  1. Mam ciarki i łzy w oczach...dziękuję Ci za ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak Hanna widzę to wśród moich. Niby słuchają a chyba tak naprawdę to mało ich to interesuje co im mam do powiedzenia. Dobrze jak dziadek ma kogoś takiego jak ty. teraz nie ma takich słuchaczy wśród młodszego pokolenia takich jak ja byłam dla mojej babci i dla mojej teściowej . Uwielbiałam ich opowiadań z przeszłości. Pozdrawiam serdecznie-;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież my też pragniemy, żeby ktoś nas wysłuchał. Nauczmy się więc słuchać tego co ma nam do powiedzenia inny bliski nam człowiek. Czas to pieniądz, ale czy ma dla nas aż tak dużą wartość, że przesłania nam wszystko?
    Pięknie to napisałaś Haniu. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Żebys wiedziała jak płaczę. Prawie nic nie widzę przez łzy...
    Przypomniałam sobie rozmowy z moją Mamą. A teraz oglądam Jej zdjęcia. No i jeszcze te piękne wspomnienia mi pozostały...
    Pozdrawiam najserdeczniej jak umiem Haniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak Hanno, umiejętność słuchania wypływa w danej chwili z ogromnej empatii.Czujesz,że w tym właśnie momencie, powinnaś się bardziej skupić niż zazwyczaj. Nie zawsze tak jest. Często ludzie, szczególnie starsi, powtarzają wiele historii, które znasz na pamięć.Ale ON o tym nie wie, nie pamięta, że mówił. Chce mówić, jakby pierwszy raz opowiadał, bo za każdym razem wkłada w nie, takie same emocje. Nie każdy potrafi... słuchać. Szczególnie starszych ludzi...a zapewne warto. Rozumiem cię doskonale.:) B. Miłego...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla niektórych to znana prawda. I my powoli przechodzimy do historii, pozostaną po nas tylko wspomnienia jeśli zdążymy je komuś opowiedzieć. Zauważyłaś, że to samo zdarzenie każdy pamięta inaczej?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz, ja myślę, że nie każdy umie słuchać. Ja słucham, choćby mnie nudziło i wkurzało. I nigdy nie okazuję zniecierpliwienia czy złości. Sama, kiedy widzę, że ktoś mnie nie słucha, tylko udaje, milknę. W pół słowa, w pół zdania. Bo czuję się niepotrzebnie. Dlatego ja poświęcam innym uwagę.
    A dzięki temu zdobywam wiedzę :) To bardzo ważne.
    Całuję :*

    OdpowiedzUsuń
  8. jantoni341.bloog.pl17 stycznia 2013 18:33

    Jeszcze jesteśmy we dwoje,
    nie chorujemy, a co dalej?
    LAW

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak niestety jest...
    Słucham innych uważnie, bo jest mi cholernie przykro, gdy ktoś nie chce wysłuchać mnie...
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię jak babcia opowiada mi o swoich czasach o młodości... ja słucham zawsze uważnie i wręcz chłonę jej opowieści :) Bardzo nie lubię jak ktoś mnie nie słucha, wtedy unikam rozmów z takim człowiekiem , albo wtedy też nie słucham jego paplaniny. Tak bywa.
    Pięknie Pani napisała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam słuchać opowieści starszych ludzi....

    OdpowiedzUsuń
  12. Im człowiek starszy tym częściej wraca do przeszłości i o niej opowiada. Bo młode lata to piękny czas dla każdego, jakby one trudne nie były.
    Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Warto spisać te opowieści. Umieć słuchać to wielki dar. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Haniu, wzruszający wpis, bardzo...
    Spędzam teraz dużo czasu z mamą. Słucham i słyszę...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mądre słowa.Ja tez staram się mieć oczy szeroko otwarte na ludzi.Na drugiego człowieka,rozmowę z nim,bo chyba o to w tym życiu chodzi..
    Pozdrawiam,Haniu.

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest chyba taka umiejętność, która trzeba doskonalić przez całe życie, już od młodości i w Polsce jest lekceważona. Na ciekawy sposób zwrócenia uwagi na tę ważną zdolność trafiłem na jednym z kursów w Irlandii, na zajęciach wstępnych prowadząca poprosiła, by się dobrać parami i przedstawić sobie wzajemnie w parach- kilka słów o sobie, zawód, wykształcenie, dlaczego wybraliśmy ten kurs, co planujemy. Potem prowadząca poprosiła, żeby każdy opowiedział publicznie o osobie z pary to, co zapamiętał.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też żałuję, że w przeszłości niezbyt uważnie słuchałam, co starsi mówią. Ma rację dr Woland, nie uczymy dzieci słuchać, uczymy czytania ze zrozumieniem(i tak często kiepskie są tego wyniki), a nie uczymy słuchać z uwagą i zrozumieniem. Jeszcze jeden kamyczek do ogródka oświaty:( Jak to dobrze, że masz dziadka i, że ze sobą tak przyjaźnie rozmawiacie o przeszłości. Może kiedyś to spiszesz i stworzysz jakąś ciekawą kronikę?

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak , masz rację.
    Mnie się udało tak rozmawiać z Ojcem zanim zaczął odchodzić
    i chorować już tak ,że nie było mowy o rozmowach.
    Udało mi się złapać te ostatnie chwile na rozmowy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Haniu to prawda, że słuchać jest sztuką. Nie każdy to potrafi. Teresa/peja/

    OdpowiedzUsuń
  20. Słuchaj ...chłoń...umiesz to!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słuchanie to sztuka, staram się ją posiąść. Czy mi wychodzi? Nie wiem.. Pewnie jeszcze wiele przede mną. Mój dziadek mógł opowiedzieć fascynujące historie o swoim życiu i rodzinie, coś rodem z filmów wojennych. A ja młoda głupia nie słuchałam i nie pytałam, a teraz żałuję bo już nikt mi tego nie powie z pierwszej ręki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Klik dobry:)
    Do słyszenia nie wystarczy dobry słuch, a do widzenia dobry wzrok. Patrzyć nie zawsze oznacza widzieć, tak i ze słuchem podobnie.
    Czasem spotykam się z tym w życiu. A kiedy już się w żalu wypomni, że... mówiłem... nawet o pomoc wołałem... opowiadałem... to słuchacz robi wielkie oczy z napisem na źrenicach: nie widzę, nie słyszę!

    Ostatnio spotkałam się z tym podczas choroby. Mówię komuś, że nie będziemy korespondować mailowo, ponieważ choroba uniemożliwia mi otwarcie klapy laptopa. Za jakiś czas pojawiam się na blogach i wysyłam maile, a owa koleżanka się dziwi, że tak długo nie pisałam. No, to powtarzam, dlaczego, a ona na to: "nie wzięłam na poważnie, hi, hi..."
    Coś takiego wzbudza we mnie myśl: po kij właściwie rozmawiamy ze sobą? Ograniczyłam więc rozmowy z nią do komunikatów pogodowych.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja o wiele spraw nie zdążyłam zapytać. inna sprawa, ze pytania powstały, kiedy już nie było kogo pytać.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam słuchac ludzi starszych,mają tyle wspaniałych wspomnien...a oni potrafią mówic godzinami=)

    OdpowiedzUsuń
  25. Słuchać drugiego człowieka , to nie takie proste. Jesteśmy rozkojarzeni, myśli nam uciekają, zwłaszcza kiedy mamy dużo własnych problemów życiowych. Rozmówcy przytakujemy, udajemy, że wiemy o co mu chodzi a myślami jesteśmy gdzie indziej.
    Ściskamy najserdeczniej:-*) B&S

    OdpowiedzUsuń
  26. Słuchać i pytać bez końca, to ważna rzecz, bo kiedy ktoś umrze, już nigdy więcej się nie dowiesz niczego.
    Pozdrawiam i całuję Włodek Wojak

    OdpowiedzUsuń
  27. Umiejętność słuchania jest bardzo cenna, niestety niewielu ją posiada. Dziś żałuję, że tak mało miałam czasu na słuchanie opowieści mamy z dawnych czasów. Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj
    Jakże my uważnie słuchać nie umiemy czasem. Wieczna bieganina, pośpiech zabiera tyle cennych chwil w życiu...
    Najcieplej pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. wiesz ja sluszam bardzo duzo osob starszych bo mam z nimi na codzien do czynienia, i choc ich zycie jest tak rozne bo na roznych poziomach to jednak tak na dobra sprawe niczym sie nie roznia.a to ze zaczynami sie nad takimi opowiesciami bardziej sie zastanawiac, to tylko dlatego ze niestety sami sie starzejemy

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciesz się Hanno Cudna, że masz jeszcze kogo słuchać, bo coraz puściej koło nas się robi, pomimo, że wizualnie nadal zyjemy w tłumie...
    Uściskaj Dziadka i powiedz, ze my tez go słuchamy i słyszymy, a może te opowieści po prostu byś opisywała na blogu?

    Milego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak, ja się zastanawiałem i muszę przyznać, że temat ogólnie jest dość eksploatowany. Jednak bez rezultatów, bez zmian na lepsze, w dobrym kierunku!

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja bardzo żałuję, że nie słuchałam uważnie mojej Babci. Teraz pilnuję, żeby nie przegapić opowieści mojej Mamy

    OdpowiedzUsuń
  33. To bardzo piękny i prawdziwy post. Stary człowiek jest coraz mniej atrakcyjny dla młodych. Bo są przecież o wiele ciekawsze sprawy, niż jego opowieści sprzed 100 lat. A potem pamięta się tylko jego głos, bo treści nie bardzo się pamięta....... Pozdrawiam, Haniu :)))

    OdpowiedzUsuń
  34. Haniu,dwoma rekami podpisuję się pod Twoim postem.
    Przypuszczam, że dotyczy to większości z nas.
    Nie słuchałam Babci, Dziadzia. Niema też już Rodziców.
    Niema Rodziny, która by coś przekazała. Jedynie młodszy Ukochany Brat.
    On jeszcze mniej wie i pamięta.
    Serdecznie pozdrawiam.
    Życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ludzie samotni potrzebują, aby ich posłuchano. Zauważyłam, ze w poczekalniach do lekarzy jest zawsze masa starszych pań. Podczas rozmów z nimi, odnoszę czasami wrażenie, że one potrzebują z kimś porozmawiać, może lekarz i nie jest odpowiednim spowiednikiem, ze względu na brak czasu, ale w poczekalni maja wiernych słuchaczy. Jak to dobrze, ze mamy komputery, zamiast mówić, możemy pisać. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Człowiek na swym etapie starości,
    rzadko spotyka empatię w spolegliwości.
    Wokół coraz mniej znajomych twarzy,
    a los w tyglu smutne niespodzianki warzy.
    Życie wokół wartko drogi przemierza,
    do wyznaczonych celów szybko zmierza.
    A on w swej izolacji i samotni czeka,
    na gest sympatii - drugiego człowieka....

    Wielkie szczęście ma Twój Dziadzio, że mieszkasz obok i masz czas podać pomocną dłoń.I chwała Ci za to Haniu:))). Pozdrowienia i uściski

    OdpowiedzUsuń
  37. Dopisałam się na Twoim drugim blogu, ale chyba poszło w eter :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo często zbyt późno to sobie uświadamiamy.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak....Umieć słuchać to dar wielki jest,nie każdy go ma..A czas leci,biegiem leci i zostają tylko wspomnienia i fotografie lub nic....Wiec słuchajmy,badżmy cierpliwi -nasz czas też biegnie

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziękuję Ci, dziękuję za tak pięknie napisane słowa. Chwyta za serce. Moja na pewno. I sama ostatnio bardzo dużą wagę przywiązuję do tego co kto mówi i jak mówi. Uwielbiam słuchać ludzi, którzy mają coś do powiedzenia. Dość często dużo da się wysłuchać z tzw. między wierszy... Rozmowa jest najważniejsza w życiu, krótko mówiąc spijajmy słowa z ust!

    Pozdrawiam!
    Zagubiona.

    OdpowiedzUsuń
  41. Witaj Hanno! Ja chyba, nie chwaląc się, umiem słuchać. Umiem, bo lubię. I z tego mojego słuchania powstała niejedna opowieść o miłości i życiu osób mi bliskich, którzy są już po drugiej stronie nieba. Mam je folderach. I pewnie jeszcze więcej będzie. I oby.
    Chwyta za serce Twoja opowieść, bardzo! Piękna i pouczająca.
    Pozdrawiam serdecznie i uściski ślę. :*)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękne świadectwo dajesz Hanno. Bardzo piękne.Dzięki temu, że jest ono zapisane, to przetrwa i będzie świadczyć o Tobie Twoim dziadku. Potomni będą z niego czerpać wzorce i jeszcze bardziej ciepło wspominać Ciebie.
    Pozdrawiam serdecznie
    Tatul

    OdpowiedzUsuń
  43. Jak sprawić radość komuś stare lata rzeczy materialnych już nie potrzebuje? Wysłuchać go! Święte słowa.
    Promyki ślę.

    OdpowiedzUsuń