Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 13 stycznia 2013

Widziały gały co brały?



Niedawno wymieniłam szkiełka w patrzałkach. Zadowolona , po długim oczekiwaniu nareszcie miałam je na nosie. Było dobrze, przynajmniej do jakiegoś momentu. A później….
Litery zaczęły mi się rozmywać przed oczami, literki traciły kontury i wzrok mi się męczył niemiłosiernie. Stąd rzadsza obecność na blogu i niestety też u Was.
Wzięłam okulary i poszłam do optyka. A tam…
- dzień dobry, zamówiłam u was szkiełka ale  okazuje się, że coś z nimi nie tak Mogłaby pani sprawdzić wyniki i  szkła?
- sugeruje pani pomyłkę?
- nie wiem czy to pomyłka ale szkła się nie sprawdzają.
- może się pani wzrok pogorszył?
- przez 2 miesiące?
- No, dobrze sprawdzimy….
- Faktycznie, jest różnica. Nie wiem jak to możliwe. Sprawdzimy jeszcze raz  wzrok. Sprawdzamy. Wynik taki jak poprzednio. A szkiełka złe.
-złożę jeszcze raz zamówienie, niestety, musi pani czekać 2 tygodnie.
No i czekam. Lewe oczko łzawi bo zamiast 1,5 dioptrii ma 0,5 a prawe płacze bo zamiast 4,5 ma 3,5. Właścicielka ponętnych i mętnych oczu siedzi przed ekranem jak Piekarski na mękach bo co jakiś czas musi odchodzić i dać odpocząć jednemu z najważniejszych zmysłów. Ech, życie.
Przepraszam Was i proszę o cierpliwość. Jeszcze tylko tydzień i wrócę na dobre do blogowania.

34 komentarze:

  1. współczuję kochana tak właśnie coś kupować i pieniądze wydawać
    Czekamy na wspólne blogowanie.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To Ci historia,mi kiedyś zamienili prawe szkiełko z lewym,chodziłam jak pijana,ciągle miałam zawroty głowy i też swoje przecierpiałam zanim się zorientowałam i poszłam po rozum do głowy tzn.do optyka :)Czekam,wracaj szybko z sokolim wzrokiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. oj współczuję, to musi być dla Ciebie ogromnie uciążliwe,
    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się kiedyś przytrafiło uczulenie na piękne oprawki.
    Męczyłam się przez miesiąc zanim sama do tego nie doszłam.
    Współczuję Ci , bo oczy bolą oj bolą ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Lepiej miałam. Przypisano mi okulary. Zrobiłam. Nie mogłam odebrać. Pojechał mężny i odebrał. Wkładam na nosek i widzę rozmycie tak potężne, że szok. Pojechałam na drugi dzień do optyka osobiście. Karze mu sprawdzić. Szukał aż znalazł. Pomylił gość zamówienia. Wydał okulary kogoś innego. Oprawki były te same więc do głowy mi nie przyszło, że mógł pomylić. Najciekawsze, że klientka od tamtej pary nosiła takie same imię co ja :))
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  6. ałe szczęście, ze mam dwa oka jednakie i mogę kupować w aptece. Wiem wiem, że na dłuższa metę nic dobrego nie będzie... Wszystko w swoim czasie. W Twoim przypadku błąd był u speca od szkiełek a nie Twój. A może tak reklamacja?? Pozdrawiam:) Maya

    OdpowiedzUsuń
  7. O rany, niby pomyłki się zdarzają, ale w takiej sprawie jak wzrok...
    odpoczywaj zatem, ale szybko wracaj do nas!

    pozdrawiam:)

    cafetime.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana Hanno:-) i wszystko jasne. Już się martwiliśmy, co to się dzieje z Tobą a nie chcieliśmy Cię niepokoić tel. bo każdy ma jakieś plany i też niezamierzone przeszkody. Na oczka tak ładne uważaj:-*) Nie przeciążaj, jak możesz odpoczywać, to odpoczywaj:-) i czekaj na dobre szkiełka.
    Moc serdeczności:-*) Barbara & S

    OdpowiedzUsuń
  9. Klik dobry:)
    Dentystka wbiła w babcię protezę zębową. Babcia aż wyła z bólu, ale tak podobno miało być dopóki się nie przyzwyczai do nowych zębów, a dziąsła się nie ułożą. Szczęka wprost rozrywała babci głowę, więc ją w pocie czoła z pomocą dziadka wyjęła i przestała nosić. Nie poszła do poprawki, bo bała się tego strasznego bólu podczas przymiarek.

    Po jakimś czasie miało być wesele wnuczki. Babcia chce estetycznie wyglądać na ślubie i weselu, więc udaje się do dentystki, ale innej - bo bliżej, z prośbą o założenie protezy i jej poluzowanie. Dentystka ledwie spojrzała do buzi babci, od razu wykrzyknęła: toż to nie pani proteza!

    OdpowiedzUsuń
  10. ...Haniu, raczej "gały nie widziały co brały" :) Ale nie ma tego złego...oczka mają przedłużone L-4 :)
    Serdeczności ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Haniu nie pozostaje mi nic innego jak życzyć by przeboje z okularami się skończyły. Sama mam słaby wzrok stąd wielkie litery na moim blogu i stąd męką jest dla mnie czytanie małych literek, czy książek drukowanych w wersji moni.

    OdpowiedzUsuń
  12. Haniu,Ty nas przepraszasz? nie dosyć, że zrobiono Cię...
    Myślę, że nowe będą już dobre.
    Wszystkiego dobrego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. haniu, to ty przy takiej dużej rozbieżności masz tylko jedne okulary?
    o rety, ja mam w każdym pomieszczeniu, coby nie nosić.
    uściski:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Haniu witaj, jak widzę nie jesteś sama. To samo mi się przytrafilo 3 lata temu a ze okulary trzeba było odeslac do Polski trwało to ponad 2 miesiące. Na szczęście w supermarketach można kupić za kilka zlotych badziewie, które szkody w 2 miesiące nie narobi. Jedno co mi dziala na system to to, ze nigdy w takich przypadkach nie usłyszysz:"przepraszamy, pomyliliśmy się" NIGDY. Zawsze jest szukanie na chama problemu u klienta, a przeciez "przepraszam" kosztuje mniej niz okulary bo za friko.

    milego wieczorku

    OdpowiedzUsuń
  15. jantoni341.bloog.pl13 stycznia 2013 16:27

    Jeśli to miały być plusy,
    to i oczka będą... większe.
    LAW

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj znam twój ból, sam noszę okulary. Mnie wymiana czeka w sierpniu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Do czytania mam tylko i to 0,5 i....gdy je gdzieś zapodzieję to się wściekam na samą siebie...ech...no nie wyobrażam sobie być tak uziemioną i nie móc czytać...
    Pozdrawiam i cierpliwie czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez posiadam okulary -krótkowidz jestem

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie widziały gały co brały gdyż pomylone okulary miały. Cóż, życie.
    Pozdrawiam serdecznie. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepraszaj Haniu, zdrowie najważniejsze. Ponaprawiaj i wracaj... Z oczami nie ma żartów, zwłaszcza kiedy dużo czasu spędza się przed ekranem monitora:)
    Uściski zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja za dychę już tak od lat
    i czy gorzej widzę świat ?
    Czekamy cierpliwie, bo cierpieć ci nie damy Włodek Wojak

    OdpowiedzUsuń
  22. Haniu zdrowie najważniejsze. Poczekamy.Pozdrawiam Teresa/peja/

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam! z moimi patrzałkami było podobnie (pomyłka?-nie wiem do dziś)serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. No to już wszystko jasne. Zastanawiałam się co się dzieje z Twoim pisaniem. Zawsze Ci się chciało a teraz jakieś uniki, przerwusie, a to okularusie do kitu;)))
    Ściskam Hanno:)
    Pozdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Poczekamy, nie martw się. Też miałam przypadek, że zrobiono mi zły rozstaw źrenic i o mało nie oślepłam. Poszłam do innego optyka i tam się okazało, że to był amator chyba, bo nie umiał wstawić szkieł do oprawki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja z kolei zamówiłam okulary, dioptrie ok ale w nos uwierają. Jak przymierzałam było dobrze wyszło szydło z worka przy noszeniu. .Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. Witaj
    Grunt, to zdrówko, a blogami się nie przejmuj :)
    Pozdrawiam milo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Sama jestem okularnikiem i wiem, jaki to problem źle dobrane okulary. Spokojnie Haniu poczekaj na nowe okularki, a my poczekamy na Ciebie:)))

    OdpowiedzUsuń
  29. Pomylić się można, nie rozumiem tylko czemu musiałaś czekać dodatkowo 2 tygodnie? to powinna być usługa ekspresowo wykonana.W końcu pomyłka nie z twojej winy:) Jednak plusy są też :) jakby nie było :) odpoczniesz od sieci.B.

    OdpowiedzUsuń
  30. I masz ci los ,jak ja to znam ,siedzę i nagle widzę siatkę i kolory bardzo ładnie widzę ,ale w moich okularach nagle nie moge nic dłużej poczytać i myśle sobie czy iść do optyka czy do okulisty i zdecydowałam przebadać oczy nie tylko wymienić szkła ,i ide sie zapisać do lekarza okulisty na co pani pielęgniarka że zapisy od 1grudnia bo to było gdzieś w połowie listopada zeszłego roku ,a że pracuje do późna zrobiłam ze cztery podchody dzień po dniu i owszem udało mi się zapisać dostałam termin na 27 lipca obecnego roku ,chyba jednak pójdę do optyka bo to co ja wyprawiam żeby zobaczyć w pracy coś na wyświetlaczu to pewnie jak na mnie patrzy klient to w duchu pęka ze śmiechu ,życzę Ci żeby dopasowali te szkła nienagannie

    OdpowiedzUsuń
  31. No to nieciekawie:( Nie męcz oczu, my wytrzymamy:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Okulary to rzecz, z ktorej jestem niezadowolona... ciagle szukam! Bez okularow z bliska nic nie przeczytam...
    Oszczedzaj swoje oczeta az okulary przybeda!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  33. ech ja niestety jesli chodzi o czytanie to tez coraz gozej :(

    OdpowiedzUsuń