Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 7 marca 2013

Idzie wiosna?





Ano idzie. Straszą nas wprawdzie powrotem zimy ale zielona pora roku daje pierwsze sygnały, że jest tuż za progiem.
Nie chodzi nawet o piękne słońce, które zagląda do mojego okna. Nie chodzi o stadko sarenek i bażantów na polach ani o harcujące zające.
Wszyscy witają wiosnę radośnie a dla mnie przedwiośnie to czas walki. Pełen zmagań z chorobą, która mnie dopadła. Z uczuciem beznadziejności, smutku i szukaniem odrobiny radości w życiu. Tak mam co roku ale teraz ten okres jest bardziej dokuczliwy niż poprzednie. Depresja. Czasem siedzi cichutko w kącie i daje fałszywe poczucie , że wszystko jest już ok. Żyjesz, uśmiechasz się bez przymusu, nie wmawiasz najbliższym, że czujesz się dobrze, bo tak jest. A potem…lekki pstryk i nie ma twojego spokojnego życia. Zapadasz się w czarną dziurę i wszystko traci sens. Swoisty rollercoaster. Raz góra, raz dół. Był dół a teraz czekam z nadzieją na górkę.

Spoglądam w błękitne, czyste niebo. Sikorki nadal przylatują do karmnika. Mam jeszcze mały zapas ziarenek, wystarczy dla tych skrzydlatych łakomczuchów.
W kącie okna budzi się do życia sundaville. Po raz pierwszy udało mi się przechować ten piękny krzew przez okres zimy. Róże zaczynają puszczać pąki chociaż stoją w chłodnym , ciemnawym garażu. Powolutku roślinki budzą się do życia. Mam nadzieję, że ja również. Chciałabym.

Łezki

Spadła mała łezka jak kryształek skrzący
A za nią następne znacząc drogę rosą
Chciałabym te łezki  w naszyjnik połączyć
Ofiarować  tobie a może niebiosom.

Toczą się po twarzy naznaczonej bólem
Słone i  wilgotne, pieką od nich oczy
Dałabym naszyjnik z tych kropli mój miły
Żebyś  moją szyję  ich blaskiem  otoczył.


Gdybyś spojrzał tylko na te krople skrzące
Zobaczył tęsknoty błysk  gdzieś w moim oku
Zrozumiałbyś wtedy, że  ja te kryształki
Zbieram bezustannie żyjąc w ciągłym mroku.