Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

sobota, 5 października 2013

Kołowrotek





Sporo lat temu oglądałam stare rodzinne fotografie. Moja Babcia i prababcia uśmiechały się do siebie z czułością. W kącie kuchni stał kołowrotek. Zapomniałam o tej fotografii, przepadła gdzieś razem z przeprowadzką Babci. Nie wiem dlaczego ale ten kołowrotek utkwił mi w głowie. Być może dlatego, że Babcia często go wspominała. Po zawierusze wojennej nie było już starego zegara i dębowej szafy  a kołowrotek tak jak i reszta skromnego umeblowania, poszedł do ludzi. Po powrocie dziadka z Ukrainy, rodzina sprzedała wszystko co miało jakąkolwiek wartość aby ratować jego zrujnowane zdrowie. Niektórzy nie mieli tyle szczęścia i już nigdy nie wrócili do swoich rodzin i domów. Wiele górniczych rodzin , w których ojców, synów i braci wywieziono w ramach wywózki górników , klepało biedę.
Słuchałam opowieści Babci o tamtym trudnym okresie. Coś pozostało w głowie, coś umknęło. Młody człowiek żyje teraźniejszością i dopiero z wiekiem wraca do minionych wydarzeń. Tak było i ze mną. Odtwarzałam zasłyszane wspomnienia, grzebałam głęboko w przeszłości moich bliskich. Odkryłam małe sensacje. 
Któregoś dnia na portalu ogłoszeniowym natknęłam się na słowa: „kołowrotek sprzedam”. Fotka pokazywała to cudeńko dosyć wiernie. Przypomniałam sobie starą fotografię.
Wczoraj minęła 38 rocznica naszego ślubu a dziś kołowrotek trafił do mnie. Nie ten sam ale to nie ważne. Stary, podniszczony ale w jakiś sposób mi bliski. Spędzę nad nim parę dni aby pieczołowicie przywrócić go do lepszego stanu. Czyszczenie, bejcowanie i lniany olej, tego mu trzeba. Odrobinę czułości , odrobinę miłości i czasu. Kiedyś dostanie go moja wnuczka.  Taka mała rzecz a radość daje mi ogromną.

28 komentarzy:

  1. No proszę wspomnienia, wspomnienia.
    A my składamy gorące życzenia WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, CUDOWNYCH DALSZYCH LAT WSPÓLNEGO POŻYCIA:-*) B&S

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa rzecz warta przechowania. Teraz takie cuda można zobaczyć tylko w muzeach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Często w pamięci zachowują się zupełnie z pozoru nie ważne fragmenty zdarzeń. Z wiekiem, nabierają szczególnego znaczenia. Chcemy pielęgnować pamięć, na różne sposoby. Jestem pewna, że zrobisz z tego kołowrotka cacko :) Życzę oczywiście jeszcze wielu wspaniałych rocznic:) Powodzenia i miłego weekendu:) B.

    OdpowiedzUsuń
  4. warto pilnować swoich wspomnień, dobrych wspomnień :)) pomagają utrzymać równowagę

    OdpowiedzUsuń
  5. Najserdeczniejsze życzenia!:))))
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  6. Haniu jakie to piękne, że takie małe rzeczy cieszą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż bylibyśmy warci bez wspomnień. Tych dobrych i tych złych. Piękny prezent na rocznicę ślubu:) Gorące życzenia Haniu zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...prezent symboliczny...niech się Wam zatem nici z tego kołowrotka nigdy nie plączą i nie zrywają! Wszystkiego najlepszego!
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wieki temu widziałam takie kołowrotki w użyciu naw si,
    a teraz są takie cenne :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Klik dobry:)
    W młodszym wieku często zupełnie nie przywiązuje się wagi do przedmiotów starych i pamiątkowych. Sama taki kołowrotek wyrzuciłam w ramach akcji sprzątania strychu z przedmiotów palnych. Teraz nie mogę odżałować.

    Pozdrawiam serdecznie. Cieszę się, że powróciłaś, Hanno, do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystkiego najlepszego w dalszych latach wspólnego życia. Czy myślałaś o tym, żeby się nauczyć prząść na kołowrotku i nauczyć tego wnuczkę? Przędzenie , a potem tkanie, to piękne hobby:):) Ty już masz "połowę" sprzętu. To bardzo dużo. Naprawdę piękny ten kołowrotek:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne wspomnienia i pięknie, że je pielęgnujesz a kołowrotek fajnie będzie wyglądał w mieszkaniu i nada mu klimatu...

    OdpowiedzUsuń
  13. Też masz sentymentalną i wrażliwa duszę Haniu. Ten detal utkwił Ci w pamięci, odrestaurowany kołowrotek, będzie wielką pamiątką. Mieliśmy w swoim domu na Grodzieńszczyźnie podobny kołowrotek, nawet umiałam wić nici, tylko do tego była jeszcze prząśnica, do której przywiązywało się kądziel Ech, wspomnienia, wspomnienia. Całuski dla Ciebie za ten kołowrotek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zwykle tak jest,że małe rzeczy cieszą najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje i najlepsze zyczenia!
    Przepiękny ten kołowrotek!

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam to uczucie. 20 lat temu sprezentowałem pewną płytę ważnej dla mnie osobie. Dziś ona nie żyje, a płyty nie ma w sprzedaży. Niedawno wspomniałem o tej płycie innej ważnej dla mnie osobie, która tę płytę odszukała na rynku wtórnym i mi ją sprezentowała. Rzuciłem się, by sprawdzić, czy to ta sama płyta (na okładce umieściłem dedykację). Aż takiego zbiegu okoliczności nie było, to inny egzemplarz. Ale, czy to ważne?!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mała rzecz, a przenosi do przeszłości - to lepsze niż pierścionek :)
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
    http://kadrowane.bloog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  18. Piekny!
    Marzy mi sie, zeby kiedys doczekac sie domu, ktory moglabym urzadzic mniej funkcjonalnie, a bardziej stylowo/ antycznie. Taki kolowrotek pasowalby jak ulal. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kołowrotek widziałam tylko raz, kiedy byłam dzieckiem.
    musze troche pogmerać w przeszłości, może coś znajdę?
    usciski, haniu:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Taka więź międzypokoleniowa jest bardzo ważna a ten kołowrotek jest wspaniałym elementem łączącym różne pokolenia:))) Z okazji Rocznicy życzę Ci Haniu jeszcze wiele lat szczęścia, pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czasem jakiś drobiazg zapada nam w pamięć. Łączy przeszłość z przyszłością, staje się symbolem.
    Najlepsze życzenia przyjmij Haniu ode mnie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. A teraz ja się wzruszyłam. Z powodu kołowrotka. I z powodu Twojego 38-lecia. Bo ja 25 września też obchodziłam 38-rocznicę. Wszystkiego dobrego Hanno! Samych pięknych dni i wiele miłości :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. origamiiptaki.blogspot.com zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj :)
    Wzruszyłam się bardzo tą opowieścią, dziękuję z serca.
    Pozdrawiam mile :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nostalgiczny i wzruszający post ! Cieszę się, że masz kołowrotek. Niech przędzie pięknie Wasze wspólne losy, Haniu, przez wiele nastepnych lat :))

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj pamiętam jak jeździłam do babci na wieś i ona miała też taki kołowrotek, ale kiedyś nie przykładałam do tego wagi, a teraz bardzo tego żałuję!

    Życzę dalszych 38 lat miłego pożycia.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. przepiekny, gdybym taki miala to napewno od razu nauczylabym sie na nim przesc wloczke:) :) :)

    OdpowiedzUsuń