Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 9 marca 2014

Wiosna i smutek



Zajrzałam na blog. Kurz pokrył każdy kącik. Długo mnie tutaj nie było. 

Wczoraj spoglądałam na nocne niebo. Piękne, kryształowo czyste, gwiazdy lśniły tajemniczo. Spokój przerywany dźwiękami kurantów z pobliskiego kościółka. Dzisiaj poranek powitał mnie słonecznymi promieniami. Miało być tak pięknie ale ….nie było. Wkradł mi się w serce smutek. Straciłam swojego blogowego Przyjaciela. Odszedł Heniek. Rozmawiałam z nim niedawno. Wiedziałam, że jest źle ale nie chciałam tej myśli dopuścić do swojej głowy i swojego serca. Jeszcze nie teraz, przecież mieliśmy się spotkać w tym roku. Miało być lepiej i lżej. Tak obiecywałam Heniowi. Nie będzie.
Dostałam od Was parę  miłych  listów. Ktoś czeka na moje notki. Ktoś  martwi się moim milczeniem. Jest lepiej i mam nadzieję, że tak zostanie. Wrócę tu niebawem na dłużej. Dziękuję za ciepłe słowa i przesyłam serdeczności.

13 komentarzy:

  1. Współczuję;(
    Ściskam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Smutek też jest potrzebny, podobnie jak pamięć o tych, którzy odeszli. Cieszę się, że się dałaś znak życia.
    P.S.
    W Irlandii wreszcie wiosna, ustał porywisty wiatr i jest optymistycznie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ...nie mogę się pozbierać od rana kiedy to od Ozonki otrzymałam wiadomość o odejściu Henia...
    poleciały łzy...poleciały pytania (bez odpowiedzi) we Wszechświat...
    Pozdrawiam!
    Ps...wracaj do nas Haniu, wracaj...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesze sie, ze jednak tu zajrzalas Haniu. I mam nadzieje, ze wkrotce powrocisz na dobre!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi ,nawet jak nie wiem o kogo chodzi to zawsze jest przykre .

    OdpowiedzUsuń
  6. To faktycznie smutne. Tak jednak bywa. Wracaj jednak szybciutko....wiosenny podmuch niech ci pomoże. B. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi przykro z powodu utraty przyjaciela. Mimo to, cieszę się że znów Panią widzę i że pojawia się nadzieja na wiecej wpisów. Prawdę powiedziawszy, dzisiaj pomyślałam że mogłabym tu wpaść i rozejrzeć się po komentarzach, może znalazłabym powód nieobecności- a tu proszę, taka niespodzianka.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Serwus Haniu. I mnie zastanawiała jego nieobecność na blogu, a często go odwiedzałem.
    Niestety życie nie trwa wiecznie.
    Pozdrawiam Was serdecznie Włodek

    OdpowiedzUsuń
  9. ...witaj, ostatnio nawet zastanawiałem się czemu u Ciebie tak cicho...

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam Cię bardzo serdecznie ;)
    I ja ponad rok temu pożegnałam blogowego znajomego. Okazało się, że mieszkamy niedaleko, a nigdy się nie spotkaliśmy wcześniej. Odwiedzam jego grób, modlę się, bo wiem, że tego potrzebował.
    Pozdrawiam na spokojny tydzień

    OdpowiedzUsuń
  11. Hanno, witam Cię bardzo serdecznie!
    Dobrze, że już wróciłaś.
    Serdecznie Ci współczuję.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Haniu! Przykre to, ale takie jest życie. Pozdrawiam Haniu :) . Po wróciłam do blogowania. Haniu zapraszam Cię, jeśli oczywiście będziesz miała ochotę. Teresa /dawna Peja/

    OdpowiedzUsuń